Reklama
Rozwiń
Reklama

Paweł Kukiz: Mamy państwo z dykty

Pan (Marian) Banaś skłamał, albo służby praktycznie go nie sprawdzały. Albo służby i pan Banaś wiedzą, że ma takie kontakty, pan Banaś wie, że służby wiedzą i mogą grać szefem NIK - mówi Paweł Kukiz, lider Kukiz’15.

Aktualizacja: 02.10.2019 12:43 Publikacja: 02.10.2019 10:32

Paweł Kukiz: Mamy państwo z dykty

Foto: tv.rp.pl

Jacek Nizinkiewicz: Przez ostatnią kadencje Sejmu był pan wiceprzewodniczącym sejmowej komisji ds. służb specjalnych…

Paweł Kukiz: Zrezygnowałem, gdy pan Marek Opioła został odwołany z funkcji szefa komisji i na jego miejsce został powołany pan Waldemar Andzel, człowiek mający niewielkie pojęcie o służbach. W porównaniu z Opiołą – po prostu malutki.

Nominacja polityczna?

Z całą pewnością. Poprzednikiem pana Andzela – co prawda był tylko zastępcą przewodniczącego komisji – był pan Marek Suski, który na posiedzenia komisji ds. służb przychodził z telefonem Huawei, darowanym mu przez delegację chińską. To jest w Sejmie wiedza powszechna, że pan Suski jest takim, że tak powiem, „uchem prezesa”, podobnie jak w tej chwili Waldemar Andzel. Tak że to są tego typu nominacje polityczne.

Co sprawa Mariana Banasia mówi o państwie?

Reklama
Reklama

Że to jest państwo z dykty, państwo teoretyczne. Jeżeli mamy do czynienia z tak wysokiej rangi urzędnikiem państwowym, który podczas ubiegania się o certyfikaty bezpieczeństwa musi powiedzieć o sobie absolutnie wszystko, mówiąc w wielkim skrócie, również zreferować swoje kontakty z różnymi środowiskami i dopiero teraz dowiadujemy się o jego kontaktach z gangsterami, to mamy kilka możliwości: albo pan Banaś skłamał, albo służby praktycznie nie sprawdzały pana Banasia, albo służby i pan Banaś wiedzą, że pan Banaś ma takie i takie kontakty, pan Banaś wie, że wiedzą służby i służby mogą grać panem Banasiem.

Czy wywiązuje się ze swej roli Mariusz Kamiński, który ma nadzór nad służbami, a którego pan niejednokrotnie chwalił?

Podobnie jak kiedyś chwaliłem pana Antoniego Macierewicza. Nie jest tak, że wszystkie postacie są z gruntu albo dobre, albo z gruntu złe. Natomiast teraz doszła mi kolejna przesłanka do oceny pana ministra Kamińskiego w postaci odpowiedzi na pytanie komisji służb specjalnych dotyczące Pegasusa. Marek Biernacki zadał ministrowi pytanie - co z Pegasusem, czy te doniesienia medialne są prawdziwe? Mówiąc ogólnie, minister odpowiedział, że to właściwie nas nie powinno w ogóle interesować. Nie jestem w stanie tego zacytować, ale mniej więcej w tym stylu, taka enigmatyczna była ta odpowiedź. Adam Szłapka zwrócił się do Waldemara Andzela o zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia komisji - nie otrzymał odpowiedzi. Z Biernackim i Szłapką złożyliśmy zapotrzebowanie na zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia komisji. W ciągu 30 dni przewodniczący ma obowiązek zwołania takiego posiedzenia. Termin upływa 11 października, a więc dwa dni przed wyborami. Wydaje mi się, że raczej nie będzie tego posiedzenia. Oni będą chcieli doczekać do wyborów, a po wyborach i tak zrobią, co chcą.

Po wyborach Marian Banaś będzie szefem NIK-u?

Nie wiem, co będzie. Jak nie będzie szefem NIK-u, to znajdą mu inną fuchę. Na tym to polega. Jest ustrój, który umożliwia nepotyzm. Zresztą nepotyzm w czasach rządu PiS-u jest na niespotykaną do tej pory skalę. Proszę zwrócić uwagę, a propos pana Banasia, jego syn w trzech spółkach Skarbu Państwa znalazł zatrudnienie.

Pełna wersja rozmowy w czwartkowej „Rzeczpospolitej”, od 21 w środę będzie też dostępna na rp.pl.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Sondaż. Polacy ocenili, czy polityka Donalda Trumpa jest korzystna dla naszych interesów
Polityka
Polska 2050 traci posłankę. Efekt zaproponowanej przez Pełczyńską-Nałęcz uchwały
Polityka
Sondaż: Jak Polacy oceniają wypowiedź ambasadora USA o Grzegorzu Braunie?
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama