Reklama
Rozwiń
Reklama

Żółte kamizelki pokonały Macrona

Podwyżka podatków na olej napędowy, która miała wejść w życie 1 stycznia, zostaje wstrzymana – ogłosił premier Francji Édouard Philippe. To pierwszy tak spektakularny przykład cofnięcia się władzy pod naporem protestów od wyborów prezydenckich w maju.

Aktualizacja: 04.12.2018 12:39 Publikacja: 04.12.2018 12:32

Żółte kamizelki pokonały Macrona

Foto: AFP

Precedens jest niebezpieczny dla Emmanuela Macrona, który do tej pory był nazywany „panem zegarów” bo sam narzucał kalendarz zmian. Teraz jednak protestujący mogą uznać, że da się wymusić na nim inne ustępstwa, w tym przywrócenie podatku od wielkich fortun, czego oczekuje bardzo wielu uboższych Francuzów.

Czytaj także:

Francja szykuje się na rewolucję

Decyzja Philippe’a miała być ogłoszona po spotkaniu z przedstawicielami protestujących, ale ci ostatecznie odmówili przyjścia do Pałacu Matignon, siedziby szefa rządu. Część delegatów twierdzi, że dostała groźbę śmierci. Pozostali uznali, że nie chcą wiązać się w żaden sposób z politykami.

W środę i czwartek premier ma przedstawić nowe „inicjatywy”, które miałyby „uspokoić” protestujących. Chodzi o szeroką debatę o polityce podatkowej państwa i dostępności transportu.

Reklama
Reklama

Jednak na ustępstwa może być już za późno. Opublikowany dziś sondaż "Paris Match" pokazuje spektakularne załamanie poparcia dla Macrona. Ufa mu już tylko 23 proc. Francuzów, o 6 pkt proc. mniej, niż miesiąc temu. To też symbolicznie mniej, niż szef państwa otrzymał w pierwszej turze wyborów prezydenckich.

Załamanie poparcia dla premiera jest jeszcze większe (o 10 pkt. proc., do 26 proc.). Zdaniem części francuski mediów jeśli w najbliższą sobotę znów dojdzie do gwałtownych protestów, Philippe będzie musiał złożyć dymisję.

Komentarze
Czy partię Brauna trzeba izolować?
Komentarze
Rusłan Szoszyn: Zamach na generała GRU. Rosja chce wbić klin między Polskę a USA
Komentarze
Bogusław Chrabota: Ciszej nad tą trumną? Spór, który spolaryzował Polskę
Komentarze
Artur Bartkiewicz: Czy ambasador Tom Rose pomoże Włodzimierzowi Czarzastemu budować silną Lewicę?
Komentarze
Michał Szułdrzyński: Dyplomatyczne zwarcie ambasadora USA i marszałka Sejmu. Komu szkodzi spór o Trumpa
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama