Sądzi pan, że zobaczymy wkrótce efekty trwającej już wiele miesięcy zdalnej nauki i braku ruchu dzieci?
Oczywiście, że zobaczymy, i obawiam się, że będą to tragiczne skutki, natury nie tylko zdrowotnej. Cały czas podkreślam, jak mało zwraca się uwagę na skutki natury społecznej. Odosobnienie i depresja będą powodowały u dzieci skłonność nie do kontaktów i interakcji, tylko w stronę samotności. W tej sytuacji część zakazów sanitarnych wydaje mi się nierozumna, pozbawiona logiki. Jest naukowo dowiedzione, że w warunkach zewnętrznych, na świeżym powietrzu, koronawirus nie ma zdolności transmisji. Decydujemy się na to, żeby dzieci wróciły do szkół, siedziały w klasach, a wciąż trwa wojna o to, żeby mogły ćwiczyć na świeżym powietrzu!