Reklama

Jacek Nizinkiewicz: Czy Kornel Morawiecki był ruskim agentem, a Mateusz Morawiecki jest niemieckim?

Człowiek Zbigniewa Ziobry nazywa Mateusza Morawieckiego i jego ojca agentami. Szef gabinetu prezydenta Andrzeja Dudy poparcie Beaty Szydło dla Jacka Kurskiego nazywa „obrzydliwością”. Co nam mówią spory w PiS o kondycji partii Jarosława Kaczyńskiego?
Mateusz Morawiecki oraz jego ojciec Kornel Morawiecki po głosowaniu nad wotum zaufania dla rządu PiS

Mateusz Morawiecki oraz jego ojciec Kornel Morawiecki po głosowaniu nad wotum zaufania dla rządu PiS w 2017 roku.

Foto: PAP/Radek Pietruszka

„Znowu się kłócą” – mógłbym ponownie zacytować słowa poety Marcina Świetlickiego, patrząc na to, co dzieje się w obozie PiS. A nie dzieje się dobrze. I nie ma perspektyw na lepszy czas. Taśmy dotyczące Funduszu Sprawiedliwości pogrążą nie tylko Suwerenną Polskę, ale również PiS. Jeśli Marcin Romanowski, wiceminister sprawiedliwości w rządzie Mateusza Morawieckiego, nazywa premiera Polski niemieckim lub rosyjskim agentem, a jego ojca rosyjskim, to sprawie należy się przyjrzeć, nie można zbyć jej pobłażliwym uśmiechem i skwitować jako niezręczną wypowiedź, co robią dzisiaj politycy Zbigniewa Ziobry. Mleko się rozlało.

Kornel Morawieckie miał bardzo wiele wypowiedzi prorosyjskich

Gdyby wiceminister w rządzie Donalda Tusk nazwał premiera niemieckim czy rosyjskim szpiegiem, to dla PiS byłby koronny dowód na potwierdzenie agenturalnej działalności szefa PO. Tymczasem po wypowiedzi Romanowskiego o Morawieckim trwa cisza. Nie ma informacji, żeby Marcin Romanowski z Suwerennej Polski był niepoczytalny, był pod wpływem środków odurzających, a jego wypowiedź była deepfake’em. Michał Wójcik z partii Ziobry nazwał słowa kolegi „niefortunnymi”. I to wszystko? Michał Dworczyk określił wypowiedź Romanowskiego „skandaliczną”. I po sprawie? Romanowski to jeden z najbliższych ludzi Ziobry, kompetentny prawnik. Czy powiedział głupotę, czy wie coś, czego my nie wiemy? Sprawę należy zbadać, tym bardziej że niepokojące sygnały dochodziły od dawna.

Czytaj więcej

Bogusław Chrabota: Romanowski od Funduszu Sprawiedliwości opluł bohatera podziemia

Kornel Morawiecki miał szereg szkodliwych prorosyjskich wypowiedzi, ocieplających państwo Putina. W 2016 roku mówił, że w Polsce „budzona jest psychoza konfrontacji z Rosją”. - To mi się bardzo nie podoba. To jest zła polityka. To jest polityka, która dwa wielkie narody europejskie, Polaków i Rosjan, nastawia przeciwko sobie – mówił w radiu RMF FM. W tej samej stacji twierdził później, że „to jest coś nienormalnego, że elity, rząd i media również nastawiają Polaków przeciwko Rosjanom”. W innej wypowiedzi uznał, że konflikt na wschodzie Ukrainy to nie jest rezultat agresywnej polityki rosyjskiej bo „na Donbas najpierw Kijów puścił czołgi, samoloty i armaty”. W 2018 roku mówił w Polsat News: – Poszerzam elektorat, otwieram ludzi na sprawę rosyjską i uważam, że to jest bardzo ważna sprawa. Aneksję Krymu usprawiedliwiał słowami: – Krym chciał być rosyjski.

Wypowiedzi prorosyjskich ojca Mateusza Morawieckiego było znacznie więcej: – Rosja nie prowadzi agresywnej polityki, a rosyjska demokracja istotnie nie odbiega od europejskich standardów – przekonywał w 2018 roku wywiadzie dla „Do Rzeczy” lider Wolnych i Solidarnych. Morawiecki radził też synowi, aby zaprosił do Polski Władimira Putina.

Reklama
Reklama

Mateusz Morawiecki spotyka się z sojusznikami Putina

W lipcu 2018 roku Kornel Morawiecki udzielił wywiadu kremlowskiej agencji RIA Nowosti. Żalił się, że premier Mateusz Morawiecki nie pogratulował Władimirowi Putinowi zwycięstwa w wyborach prezydenckich. – Telegram z gratulacjami dla prezydenta Rosji nie został wysłany przez mojego syna. Przykro mi z tego powodu – mówił w rozmowie z rosyjską agencją.

Czytaj więcej

Nowe nagranie Tomasza Mraza. Marcin Romanowski: Mateusz Morawiecki chce zostać liderem łże-prawicy

Kornel Morawiecki mówił o więzi „duchowej i cywilizacyjnej” Polski z Rosją. Twierdził także, że należy docenić „bohaterstwo narodu rosyjskiego w czasie II wojny światowej". Krytykował zakaz nauczania języka rosyjskiego w Ukrainie. W wywiadzie dla „Do Rzeczy” mówił z kolei, że Rosja nie jest agresorem, gdyż „od czterech lat broni się rękami i nogami, żeby tylko nie zająć Doniecka”. Kornel Morawiecki mówił pozytywnie o Rosji przez lata, na co nikt specjalnie nie zwracał uwagi. Dlaczego?

Przy okazji afery z Funduszem Sprawiedliwości trzeba prześwietlić też inne wątki

Kornel Morawiecki nie żyje, ale jego syn jest dzisiaj jedną ważniejszych figur polskiej polityki. Jako były premier spotyka się z sojusznikami Putina, z Marine Le Pen, Viktorem Orbánem czy przywódcą postfrankistowskiego hiszpańskiego ugrupowania Vox. Czy wypowiedzi Morawieckiego seniora i kontakty byłego premiera świadczą o ich agenturalności rosyjskiej? Czy niemieckiej, jeśli chodzi o Mateusza Morawieckiego, bo również o takich kontaktach mówił wiceminister Romanowski. Są niejasne białe karty w życiorysie Kornela Morawieckiego, była też szybka ścieżka kariery Mateusza Morawieckiego, również w zachodnich instytucjach. To jednak nie są dowody na ich agenturalne pochodzenie. To nie są nawet poszlaki. Ale po wypowiedzi tak ważnego człowieka, jakim był wiceminister sprawiedliwości w rządzie PiS, i w czasie, kiedy mają być badane rosyjskie i białoruskie wpływy w Polsce, każda wątpliwość powinna być sprawdzona. Nieodpowiedzialnie dla polskiego bezpieczeństwa byłoby zignorować jakikolwiek sygnał. 

Opinie polityczno - społeczne
Rusłan Szoszyn: Od potęgi wywiadu do tuby propagandy? Putin zmienił SWR w narzędzie dezinformacji
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
felietony
Jan Zielonka: Sprawczość za wszelką cenę
Opinie polityczno - społeczne
Jerzy Surdykowski: Przeklęty los centrysty
Opinie polityczno - społeczne
Rita Süssmuth – orędowniczka polsko-niemieckiego pojednania
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama