Mahmud Abbas spotkał się w Brukseli z szefami dyplomacji państw członkowskich, zabiegając o uznanie przez Unię niepodległego państwa palestyńskiego ze stolicą we wschodniej Jerozolimie. Szybka decyzja w tej sprawie 28 państw UE miałaby być odpowiedzią na grudniową decyzję Donalda Trumpa uznającą Jerozolimę za stolicę Izraela. Na to się jednak nie zanosi.
Równocześnie o skutkach decyzji Trumpa rozmawiał na Bliskim Wschodzie wiceprezydent USA Mike Pence. Był w Kairze, Ammanie i w Izraelu, gdzie był przyjmowany jak bohater. To w końcu on od dawna stał na stanowisku, że USA powinny uznać realia w sprawie statusu Jerozolimy jako stolicy państwa żydowskiego, czego elementem miałoby być przeniesienie ambasady USA do Jerozolimy. Jak powiedział w Knesecie, nastąpi to do końca przyszłego roku.