Reklama

Poseł na waleta już nie przenocuje

Nowe przepisy utrudnią posłom np. przenocowanie kolegi w hotelu poselskim

Publikacja: 19.11.2009 20:11

Poseł na waleta już nie przenocuje

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek

Jak dowiedziała się "Rz" we wtorek Kancelaria Sejmu przesłała posłom nowy regulamin określający sposób korzystania przez nich z Domu Poselskiego. Pomysł zmian jednogłośnie zaakceptowało 6 listopada prezydium Sejmu.

[srodtytul]Tylko żona i dzieci [/srodtytul]

Nowe przepisy zawężają krąg osób mogących nocować bezpłatnie w Domu Poselskim do członków rodzin posłów (małżonek i dzieci) oraz opiekunów niepełnosprawnych parlamentarzystów. Aby jednak dokwaterować taką osobę, poseł musi złożyć specjalny wniosek do dyrektora Domu Poselskiego. Jeśli w dokumencie skłamie, czyli poda, że będzie nocowała jego żona, a naprawdę przyjmie kolegę, spotkają go poważne konsekwencje.

– Poseł podpisuje dokument o zakwaterowaniu pod rygorem skutków prawnych wynikających zarówno z prawa cywilnego, czyli np. odszkodowania, jak i karnego – mówi "Rz" Agnieszka Wierzbicka z biura prasowego Kancelarii Sejmu.

Za poświadczenie nieprawdy może więc grozić posłowi, który zostanie pozbawiony immunitetu, nawet do trzech lat więzienia.

Reklama
Reklama

Nowe przepisy zostały wprowadzone po wewnętrznej kontroli w Domu Poselskim zleconej przez marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego, który postulował wprowadzenie restrykcyjnych przepisów w tej sprawie. Kontrola wykazała, że parlamentarzyści nagminnie kwaterują osoby z zewnątrz. Kancelaria Sejmu odmówiła ujawnienia "Rz" jej wyników, tłumacząc, że mogą to zrobić tylko członkowie Prezydium Sejmu – marszałek lub wicemarszałkowie. Z wcześniejszych nieoficjalnych informacji wynikało, że w Domu Poselskim nocowało rocznie kilka tysięcy osób niebędących parlamentarzystami. Właśnie to miało być powodem zwolnienia przez Komorowskiego Wandy Fidelus-Ninkiewicz z funkcji szefowej Kancelarii Sejmu.

[srodtytul]Posłowie krytykują [/srodtytul]

Niechęci do nowych przepisów nie kryją parlamentarzyści. – Nie wiem, czy wprowadzenie takich restrykcji wobec posłów było konieczne. Miałbym więcej zaufania do posłów – mówi "Rz" Jerzy Budnik, poseł PO, przewodniczący Sejmowej Komisji Regulaminowej i Spraw Poselskich, która dyskutowała problem.

– Wielu głosów wówczas nie było, bo posłowie obawiali się, że obecni na sali dziennikarze skrytykują ich za obronę przywilejów – przyznaje Budnik. Zaznacza jednak, że kwestia zakwaterowania posłów od dłuższego czasu wymagała uregulowania. – Problem jednak w tym, że posłowie mieszkający w Domu Poselskim są pod pełną kontrolą, a ci, którzy wynajmują lokale na mieście, nie muszą się tłumaczyć, kogo zapraszają i kto u nich nocuje – wyjaśnia.

– Traktuje się nas jak dzieci – komentuje sprawę Zbigniew Kozak, poseł PiS, który postanowił wynająć mieszkanie na mieście.

[srodtytul]Senatorowie poza kontrolą [/srodtytul]

Reklama
Reklama

Jednak nowe przepisy nie obejmują senatorów mieszkających w Domu Poselskim, choć były konsultowane z marszałkiem Senatu. Czy Bogdan Borusewicz podejmie podobną uchwałę, nie wiadomo. Gabinet marszałka nie odpowiedział wczoraj na pytania "Rz" w tej sprawie. – Z Domu Poselskiego korzystamy na takich samych zasadach jak posłowie, dlatego nas też powinny objąć te przepisy – mówi "Rz" Edmund Wittbrodt, senator PO.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama