Reklama

Tajemniczy trener sióstr Radwańskich

Kiedy Ula zrezygnuje z tenisa, powinna się zająć golfem - mówi "Rz" Magic Lincer, współpracownik teamu Radwańskich.

Publikacja: 02.09.2009 09:21

Red

[b]Na pana plakietce widnieje napis "trener Urszuli Radwańskiej". Czy jest coś, o czym nie wiemy?[/b]

Mam akademię tenisa Euro Tennis w North Haven, gdzie siostry Radwańskie przygotowują się do startów podczas amerykańskiego tournee. Nie wnoszę inicjatywy szkolenia, tylko kontynuuję system ich ojca. Czasem lepiej, gdy ktoś życzliwy z boku spojrzy na grę Polek, zwłaszcza gdy tak trudno o bezinteresownych ludzi.

[b] Czyli państwa współpraca nie ma charakteru biznesowego?[/b]

Pięć lat temu zaprosiłem dziewczyny do mojego ośrodka. Znajomość z rodziną szybko przerodziła się w przyjaźń. Chodzimy razem na ryby. To znaczy - dorośli chodzą, dziewczyny konsumują. Rok temu Agnieszka grała w Pekinie, a Ula przyjechała do mnie potrenować. Wziąłem ją parę razy na golfa, ma wielki talent. Gdyby rzuciła tenis, powinna zająć się golfem.

[b]Jak trafił pan do Stanów Zjednoczonych?[/b]

Reklama
Reklama

Naprawdę mam na imię Maciej. "Magic" to dobry pseudonim dla trenera tenisa, wbija się w pamięć. Urodziłem się w Kłodzku, a na wrocławskiej AWF skończyłem specjalizację z dziedziny tenisa na wózkach. Wyjechałem do USA przed dwunastoma laty, chcąc być trenerem tenisa. Moje losy przerosły jednak nawet moje marzenia.

[b] Czy pieniądze są decydującym czynnikiem dla którego USA może wychować więcej tenisistów z sukcesami niż Polska?[/b]

W Stanach łatwiej jest postawić na sport. Nawet, jeśli z profesjonalnej kariery nic nie wyjdzie, bo złapać się do głównego touru jest trudno, a w nim dobrze żyje tylko czołowa trzydziestka, to zostaje gra dla college'u. Grając w uniwersyteckiej reprezentacji można zaoszczędzić na nauce nawet pół miliona dolarów! Ponadto jest duże zapotrzebowanie na trenerów. W Polsce chyba za szybko trzeba się zdecydować, co się powinno w życiu robić.

[b]Tenisistka zaczyna psuć, pojawiają się nerwy. Jak powinien zareagować trener?[/b]

Musi podpowiedzieć. Czasem trzeba to zrobić dyskretnie, gdyż nie jest to dozwolone przepisami. Zdarza się, że zawodniczka jest oszołomiona i nie czyta tych podpowiedzi. Bywa, że na próby pomocy reaguje agresywnie.

[b]Czego brakuje Urszuli, żeby osiągnąć sukces na miarę swojego potencjału?[/b]

Reklama
Reklama

Nigdy nie jest łatwo podążać czyimiś śladami. Każdy rozwija się indywidualnie, sukces osiągnie w swoim czasie. Przecież obie z Agnieszką były najlepszymi juniorkami świata i mistrzyniami Wimbledonu w kategorii 18-latek, są tak samo dobre. Ula musi wypracować swój własny styl i mieć kontrolę w najważniejszych meczach. Na jej etapie sukcesem jest przejście kilku rund w turnieju, ale zawsze trzeba myśleć o końcowym triumfie. Dziś obecność na korcie centralnym w meczu przeciwko Marii Szarapowej daje jej satysfakcję, lecz wraz z ograniem przestanie ją to zadowalać i pojawi się głód autentycznego sukcesu. Obserwuję team Radwańskich od dawna i wiem, że jest bardzo dobrze zorganizowany. Pojawiają się w nim różni ludzie na dłużej lub na krócej, a każdy z nich wnosi pozytywny element do układanki. To wzór dla innych, że taki sukces może stać się rzeczywistością.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama