Reklama
Rozwiń
Reklama

Czarna strona bielactwa

Kolejny albinos został zamordowany w Burundi. Sprawcy, którzy rozczłonkowali ciało ośmioletniego chłopca, inspirowali się prawdopodobnie szamańskimi praktykami.

Aktualizacja: 11.03.2009 14:03 Publikacja: 11.03.2009 10:14

Albinoskie dzieci z Burundi

Albinoskie dzieci z Burundi

Foto: AFP

W krajach Afryki Subsaharyjskiej panuje bowiem powszechne przekonanie, że włosy, języki, oczy, kończyny i genitalia osób chorych na bielactwo mają magiczną moc.

Pozbawione kończyn ciało małego Burundyjczyka znaleziono w rzece w północnej prowincji kraju Kayanza – powiedziała agencji AFP przedstawicielka lokalnych władz Genevieve Ntawiha. – Było zmasakrowane. Ofiary nie udało się na razie zidentyfikować. Śledztwo nie naprowadziło nas na trop oprawców.

Miesiąc wcześniej w tej samej okolicy okaleczony został sześcioletni chłopiec albinos, do którego domu wdarła się grupa mężczyzn.

Burundyjska policja podejrzewa, że skóra i organy cierpiących na bielactwo są przemycane do sąsiedniej Tanzanii, gdzie popyt zapewniają czarownicy sporządzający z nich magiczne amulety. Szacuje się, że w Tanzanii żyje ponad 200 tysięcy chorych na bielactwo – podaje agencja AFP. Części ciała albinosa mogą przynieść jego oprawcy prawdziwe bogactwo.

Właśnie chęć zysku stała się przyczyną tragedii około 40 albinosów w ciągu ostatniego pół roku. Do zbrodni najczęściej dochodziło w okolicach Jeziora Wiktorii. Zabójstwa potępił prezydent Tanzanii Jakaya Kikwete. – To przynosi hańbę naszemu państwu – powiedział w orędziu do narodu.

Reklama
Reklama

Z morderstwami bielaków zmuszone są walczyć także rządy m.in.: Konga, Ugandy, Zambii czy Nigerii.

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1449
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1448
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1447
Świat
Policja starła się w Mediolanie z protestującymi przeciwko Igrzyskom Olimpijskim
Świat
Putin budował system totalny. Czy Rosja mogła pójść inną drogą?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama