Reklama
Rozwiń
Reklama

Rosja: reprezentację trzeba kochać

Deputowani chcą karać kibiców drwiących z piłkarzy.

Aktualizacja: 15.06.2018 19:00 Publikacja: 15.06.2018 18:06

W ciemnych okularach - inicjator ustawy deputowany Witalij Miłonow

W ciemnych okularach - inicjator ustawy deputowany Witalij Miłonow

Foto: Wikimedia Commons

Projekt odpowiedniej ustawy przewiduje grzywny w wysokości 10 tys. rubli (ok. 180 dolarów). - Żeby obrażającym piłkarzy nie zostało na piwo i na czipsy - powiedział inicjator ustawy, deputowany Witalij Miłonow z putinowskiej partii „Jedinaja Rossija"

- Nasi piłkarze jeszcze nie zdążyli wyjść na murawę, a już ich obrzucono błotem. Poszczególni piłkarze nie powinni sami biegać na policję, pisać skargi. Oni przecież reprezentują państwo. A to znaczy, że łajdacy szydzący z reprezentacji obrażają cały kraj – wyjaśnił.

Nim rozegrała mecz z Arabią Saudyjską rosyjska reprezentacja stała się obiektem powszechnej krytyki, gdyż nie udało jej się wygrać siedmiu kolejnych meczy towarzyskich przed mistrzostwami. To doprowadziło do rekordowego spadku w ratingu FIFA.

- Nasi piłkarze, jacy by nie byli, są nasi. A tu jakieś pokraki naśmiewają się z nich. Psują cały nastrój do gry. I jeśli nasi piłkarze przegrają, to winni będą ci którzy z nich szydzili. Trzeba kibicować swoim – dodał Miłonow, który w Dumie zasiada w komisji spraw zagranicznych.

Deputowany wcześniej był radnym w Petersburgu i tam zasłynął całym szeregiem dziwnych i kontrowersyjnych inicjatyw. Zaczął już w 2011 roku, gdy wystąpił z żądaniem delegalizacji szisz (czyli fajek wodnych) twierdząc, że same one są rodzajem propagandy zażywania narkotyków. W tym samym roku był jednym z inicjatorów prawa zakazującego „propagowanie homoseksualizmu i pedofilii". Powołując się na to prawo – choć bez rezultatu – próbował pociągnąć do odpowiedzialności grupę Rammstein, Madonnę i Lady Gagę. Za to sam stał się obiektem powszechnej krytyki i drwin.

Reklama
Reklama

Rok później proponował sformowanie w Petersburgu „policji obyczajowej" złożonej z Kozaków i osób wierzących. Jakby przy okazji domagał się odebrania licencji na nadawanie w Rosji telewizji MTV za „niemoralność".

Społeczeństwo
Rosjanie sięgają po antydepresanty jak nigdy wcześniej. Wojna silniejsza niż pandemia
Społeczeństwo
Ostatnia akcja białoruskiej Maty Hari. Agentka Łukaszenki do zadań specjalnych
Społeczeństwo
Czy grozi nam III wojna światowa? W Europie rośnie strach
Wspomnienie
James Van Der Beek nie żyje. Gwiazdor „Jeziora marzeń” miał 48 lat
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama