Reklama
Rozwiń
Reklama

Urodzę dziecko, wrócę do firmy

Konkurs „Mama w Pracy”. Mają dwójkę, trójkę dzieci, po urlopach macierzyńskich wracają do pracy. – Najważniejsze, by szef przestrzegał prawa. I był życzliwy – mówią

Aktualizacja: 18.12.2007 09:19 Publikacja: 18.12.2007 02:05

Urodzę dziecko, wrócę do firmy

Foto: Rzeczpospolita

Czy ciąża, urodzenie dziecka musi być dla pracodawcy problemem? – Nie ukrywałam w pracy, że chcę mieć dziecko. Ale gdy mój szef przed świętami życzył mi, żeby to marzenie się spełniło, zdumiał mnie całkowicie. Pomyślałam, że to chyba jakiś fenomen – opowiada Beata Cękiel-Kowalska, pracująca w sieci Ikea na warszawskim Targówku.

– Tutaj po raz pierwszy w życiu dostałam paczki świąteczne dla dzieci – dodaje jej koleżanka Agata Szczechura. – Pracuje się nie tylko dla pieniędzy, ale też dla takich gestów. W poprzedniej firmie trzeba było prosić o 100 złotych dodatku na święta. Tu są inni ludzie, inna kultura pracy.

Tym, na czym najbardziej zależy matkom, jest przestrzeganie prawa, a nie specjalnie tworzone dla nich rozwiązania.

– Urodziłam dwójkę dzieci, dwa razy wracałam z urlopów wychowawczych. Nigdy nie miałam wątpliwości, że zostanę z powrotem przyjęta do pracy – opowiada Monika Golaska z firmy Tesco. – Na czas urlopu macierzyńskiego wyznaczany jest zastępca, który przejmuje obowiązki matki. Gdy wróciłam do pracy, po prostu objęłam z powrotem swoje stanowisko – dodaje Beata Cękiel-Kowalska.

Ta reguła jest zapisana w kodeksie pracy, ale jest nagminnie łamana.– Z poprzedniej firmy zostałam zwolniona właśnie dlatego, że byłam w ciąży, tutaj przyjęto mnie, mimo że zaznaczyłam na rozmowie kwalifikacyjnej, że mam siedmiomiesięczne dziecko. To pokazuje klasę pracodawcy

Reklama
Reklama

– mówi Sylwia Jaczyńska z działu mebli biurowych Ikea.

Pracodawcy boją się, że matki będą często brały zwolnienia na dzieci. Te odpowiadają, że zdarza się to bardzo rzadko.

– Dzieci prawie nie chorują, ale gdy muszę iść z nimi do lekarza, mogę uzgodnić z szefem, że wychodzę pół godziny wcześniej. Nigdy nie słyszałam, by kierownik komuś wypominał, że bierze zwolnienie – opowiada pani Katarzyna z Tesco. – Jeśli dziecko zachoruje, to usłyszę pytania o jego zdrowie, a nie o to, kiedy wreszcie skończy się moje zwolnienie na opiekę nad nim – dodaje pani Sylwia z Ikei.

Warunkiem pogodzenia pracy zawodowej z życiem rodzinnym jest także dobra wola pracodawcy. – Kiedy zaczynałam pracę, sklep był czynny do godz. 21. Potem wydłużono godziny otwarcia do 22. Nie mogłam tak długo zostawać, zaproponowano mi więc przeniesienie do innego działu – opowiada Sylwia Jaczyńska.

Dodaje, że nawet dyżury w sklepie można ułożyć w taki sposób, by wygospodarować kilka dni wolnego. I ten czas poświęcić rodzinie.

– Do pracy dojeżdżam 60 kilometrów z Wyszkowa. Zwalniam się 15 minut wcześniej, by zdążyć na autobus – podkreśla Agata Szczechura.

Reklama
Reklama

Czy to ważne? – Im mniejsze dziecko, tym bardziej oczekuje kontaktu z mamą – mówi Monika Golaska. – Mój starszy syn nie zaaklimatyzował się w żłobku, dlatego brałam urlop wychowawczy. Czas poświęcony dziecku na początku był dla mnie bardzo ważny – opowiada. I dodaje: – Kobieta, która ma pewność, że ma stabilną, stałą pracę, jest spełniona i w domu, i w życiu zawodowym.

Firmy przyjazne mamom

Ikea, Tesco i szpital im. Szczeklika w Tarnowie to trzy firmy, które wygrały konkurs „Mama w pracy”. Po raz pierwszy „Rz” wraz z Fundacją Świętego Mikołaja i firmą MillwardBrown SMG/KRC nagrodziła te przedsiębiorstwa, które na rzecz matek robią więcej niż przeciętny pracodawca.Przez cały rok wspólnie prowadziliśmy akcję informacyjną i badania nad sytuacją matek w pracy, w trakcie okazało się, że wiele stereotypów jest nieprawdziwych: np. w pracy dyskryminowane są nie tylko matki, ale także ojcowie. Mamy deklarują, że najbardziej zależy im na punktualnym wychodzeniu z pracy. Znaczna część kobiet boi się przyznać szefowi do ciąży.

—syl

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Społeczeństwo
Sondaż: Nie chcemy już zmieniać czasu dwa razy do roku
Społeczeństwo
Nawet minus 20 stopni Celsjusza. Przed nami zimowy początek tygodnia
Społeczeństwo
Stolica wandali. Małe szanse, że sprawcy zapłacą za zniszczenia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama