Reklama

Pójdą do sądu, by Gopło nie schło

Nad Gopłem może powstać obóz protestujących przeciw odkrywce węgla. Taki sam stworzył w dolinie Rospudy Greenpeace

Aktualizacja: 06.08.2008 07:12 Publikacja: 06.08.2008 02:21

Mieszkańcy i ekolodzy nie chcą, by kopalnia Konin wydobywała węgiel brunatny niedaleko jeziora Gopło

Mieszkańcy i ekolodzy nie chcą, by kopalnia Konin wydobywała węgiel brunatny niedaleko jeziora Gopło (na zdjęciu protest w kwietniu)

Foto: Rzeczpospolita

W walkę o jeziora na granicy Kujaw i Wielkopolski zaangażował się m.in. Greenpeace. W czerwcu wysychające zbiorniki oglądali aktywiści z kilku krajów Europy. Ekolodzy chcą wstrzymania budowy odkrywki w Tomisławicach niedaleko Gopła.

– Wydobycie, a w konsekwencji spalanie węgla powoduje nieodwracalne zmiany w przyrodzie oraz klimacie. Dotyczy to zresztą nie tylko tego regionu. Polska powinna inwestować w odnawialne źródła energii – uważa Ewa Jakubowska z Greenpeace Polska. – Nasz prawnik sprawdza, jakie są możliwości zaskarżenia decyzji o uruchomieniu odkrywki.

Jakubowska nie wyklucza jednak, że Greenpeace sięgnie po bardziej radykalne metody. Jesienią nad Gopłem może stanąć obóz podobny do tego z doliny Rospudy. Na początku ubiegłego roku ekolodzy rozbili tam miasteczko namiotowe, by nie dopuścić do rozpoczęcia budowy obwodnicy Augustowa. Obóz istniał przez kilkanaście dni. – Nie możemy wykluczyć, że podobny obóz powstanie także na Kujawach. Na razie decyzje nie zapadły – podkreśla Jakubowska.

Kopalnia Węgla Brunatnego Konin, do której będzie należała odkrywka w Tomisławicach, nie obawia się zablokowania inwestycji. – Nie wiem, skąd wypływa przeświadczenie o silnym zaangażowaniu organizacji ekologicznych w tę sprawę. W demonstracji przed siedzibą kopalni w Kleczewie wzięło udział 150 osób, wliczając rodziny protestujących i gapiów. A w razie zakłócenia porządku jest policja – zaznacza rzecznik kopalni Radosław Stankiewicz.

Wkrótce jednak może się okazać, że protesty to nie najpoważniejszy problem firmy. Ekolodzy zamierzają bowiem pozwać ją do sądu. – Kolejne odkrywki sprawiają, że poziom wód w zbiornikach doliny Warty i Noteci konsekwentnie się obniża. Będziemy chcieli, by kopalnia oddała to, co zabrała. Czyli by pompowała do jezior takie ilości wody, jakie pobiera – zapowiada Ryszard Głowinkowski ze Społecznego Komitetu Ochrony Powidzkiego Parku Krajobrazowego. Kopalnia osusza teren w pobliżu odkrywki, by woda jej nie zalała. Odpompowaną wodę potem oddaje, ale zdaniem ekologów niecałą.

Reklama
Reklama

Do pozwu zamierza się przyłączyć Stowarzyszenie Ochrony Środowiska Naturalnego Przyjezierze, które organizuje protesty w obronie Gopła. Ekolodzy na razie szukają kancelarii prawnej, która reprezentowałaby ich w sądzie.

Niemal gotowy pozew przeciw kopalni ma już Polskie Towarzystwo Rybackie. – Wykazujemy, że obniżenie poziomu wód spowodowało straty w hodowli ryb. Sięgają one 2 mln zł. Chcemy, by kopalnia te pieniądze zwróciła – tłumaczy profesor Jerzy Mastyński, szef PTR.

Niemal gotowy pozew przeciw kopalni Konin ma już Polskie Towarzystwo Rybackie

Kopalnia na razie o pozwach nie wie. Jej przedstawiciele zapewniają jednak, że nie rujnuje środowiska. – Obniżanie poziomu jezior można obserwować w całej Polsce. Poza tym kopalnia oddaje wody, które zabiera. Tutaj bilans jest nawet korzystny – zapewnia Stankiewicz.

Zdaniem ekspertów zatrudnionych w kopalni uruchomienie odkrywki w Tomisławicach może mieć zbawienny wpływ także na Gopło. Dzięki niej zbiornik zostanie zasilony czystymi wodami z głębi ziemi.

Koncesję na wydobycie węgla w Tomisławicach wydało Ministerstwo Środowiska. Decyzje już się uprawomocniły. – Nie mogliśmy zablokować inwestycji – tłumaczył kilka miesięcy temu Michał Milewski, naczelnik wydziału prasowego resortu.

Reklama
Reklama

W obronę Gopła zaangażowała się też część lokalnych polityków i samorządowców. Na zlecenie marszałka województwa kujawsko-pomorskiego Państwowy Instytut Geologiczny przygotowuje ekspertyzę, która ma opisać wpływ odkrywki na jezioro.

Masz pytanie, wyślij e-mail do autora: l.zalesinski@rp.pl

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Społeczeństwo
Sondaż: Nie chcemy już zmieniać czasu dwa razy do roku
Społeczeństwo
Nawet minus 20 stopni Celsjusza. Przed nami zimowy początek tygodnia
Społeczeństwo
Stolica wandali. Małe szanse, że sprawcy zapłacą za zniszczenia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama