Reklama

Policzek za „dziada”

Kiedy pracujący w parku szwedzki emeryt został nazwany przez 12-latka „cholernym dziadem”, nie wytrzymał – wymierzył chłopakowi dwa siarczyste policzki

Publikacja: 19.12.2009 03:47

Policzek za „dziada”

Foto: copyright PhotoXpress.com

Ponieważ w Szwecji przemocy wobec dzieci, nawet tych najbardziej krnąbrnych, używać nie wolno, sprawa od razu znalazła się na czołówkach gazet. Trafiła też do prokuratury.

70-letni Ronald Fast został oskarżony o pobicie.

Ku zaskoczeniu wielu murem stanęli za nim jednak inni emeryci. Seniorzy z całego województwa zorganizowali akcję, by wyrazić poparcie dla pracownika parku. Przewodniczący Szwedzkiego Związku Emerytów Edvald Larsson oświadczył, że społeczeństwo powinno się rozprawić z przestępczością młodzieży i reagować na akty wandalizmu.

Chłopak bowiem nie dość, że bezczelnie odzywał się do starszego człowieka, to jeszcze, chcąc zrobić mu na złość, wjechał rowerem na pole golfowe w parku. Nie był to przypadek odosobniony – w mieście Värnamo przez całe lato grupa rozwydrzonych nastolatków dewastowała park.

Emeryt stanął przed sądem i został ukarany grzywną. Sędzia uznał wprawdzie, że wymierzone policzki nie spowodowały u 12-latka większego uszczerbku na zdrowiu, to jednak bicie dzieci jest sprawą poważną.

Reklama
Reklama

Znacznie poważniejszą – jak się okazuje – niż akty wandalizmu czy werbalnej agresji, jakich milusińscy potrafią się dopuszczać.

Społeczeństwo
Buckingham komentuje doniesienia ws. byłego księcia i Epsteina. „Król wyraził się jasno”
Społeczeństwo
Holandia płaci dziesiątki milionów euro czekającym na azyl. Bo czekają zbyt długo
Społeczeństwo
Norweska monarchia trzęsie się w posadach. Poważne problemy ma księżna Mette-Marit i jej syn
Społeczeństwo
Zarobki i koszty życia 2026. Czy minimalna krajowa w Polsce starczy na więcej niż w Niemczech?
Społeczeństwo
Rosja: Bogaty generał i zamach na przedmieściach. Dlaczego wiceszef GRU nie miał ochrony?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama