120 zł dziennie na jednego uchodźcę z Ukrainy – tyle ma przekazać rząd samorządom na sfinansowanie ich czasowego pobytu w gminach (nocleg i wyżywienie). – Na razie inwestujemy własne pieniądze, nie mamy informacji od wojewody, kiedy poniesione koszty zostaną nam zrefundowane. Wskazana stawka w Krakowie w części miejsc, które przygotowaliśmy, jest niewystarczająca, dokładamy z „własnej kieszeni” – mówi Monika Chylaszek, rzeczniczka prezydenta Krakowa.
Katowice, do których przyjechało już ok. 1000 uchodźców z Ukrainy, wydały w tym tygodniu na pomoc 250 tys. zł, choć spory ciężar przejęli mieszkańcy, przyjmując ich za darmo pod swój dach. – Takich chętnych mamy ponad 200 – wylicza Ewa Lipka, rzeczniczka miasta Katowice.