Przy przejściu granicznym w Hrebennem płonie kilka ognisk. Przy jednym z nich grzeje się grupka młodych ludzi o ciemnej karnacji skóry. To studenci z Indii. Jeszcze kilka dni temu słuchali wykładów na wydziale ekonomii uniwersytetu w Połtawie. To ponad 900 kilometrów stąd. Jedzą swoje narodowe danie – purri z ziemniakami i ostrymi przyprawami.
– Już skontaktowaliśmy się z naszą ambasadą, wkrótce ktoś powinien do nas przyjechać – mówi jeden z nich. Przyznaje, że chciałby wrócić na Ukrainę i dokończyć studia, a być może zostać tam na stałe, bo spodobał mu się ten kraj. – Ale na razie jedziemy do Warszawy, a potem lecimy do Indii – mówią jego koledzy.