Reklama

Omikron paraliżuje cały świat

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) wydała oświadczenie, w którym przyznała, że jest bardzo zaniepokojona zagrożeniem, jakie stwarza nowy wariant Covid-19.

Aktualizacja: 30.11.2021 23:21 Publikacja: 29.11.2021 19:12

Omikron paraliżuje cały świat

Foto: AFP

Genewska organizacja ostrzega: jeśli szczepienia nie staną się powszechne w skali globalnej, pokonanie pandemii nie będzie możliwe. Świadczy o tym nowy wariant, którego mutacja jest tak szybka, że wykryto już przeszło 50 jego odmian – podały władze sanitarne RPA, jednego z epicentrum omikronu. Christian Drosten, słynny niemiecki wirusolog związany z berlińskim instytutem Charite, przyznał, że jest „niezwykle zaniepokojony" nową odmianą wirusa. Jego zdaniem może się okazać, że będzie on w stanie przezwyciężyć system immunologiczny człowieka.

Na razie jednak różnice w poziomie zaszczepień pozostają na świecie bardzo poważne. W pełni zabezpieczonych jest 86,6 proc. Portugalczyków, 80,5 proc. Kubańczyków czy 76,3 proc. Duńczyków. Jednak już w Niemczech (68,3 proc.) czy we Francji (69,6 proc.) ten wskaźnik jest wyraźnie niższy. Szczególnie zła jest sytuacja w Europie Środkowej. W Polsce przynajmniej dwie dawki wakcyn otrzymało jedynie 53,8 proc. mieszkańców. Niewiele lepiej jest na Węgrzech (59,5 proc.) i Czechach (59,2 proc.), a już prawdziwie dramatyczna sytuacja panuje pod tym względem na Słowacji (42,9 proc.), w Bułgarii (25,3 proc.), na Białorusi (27,2 proc.), Ukrainie (24,8 proc.) czy w Rosji (38,8 proc.). To powoduje, że wobec nowego wariantu Covid-19 znaczna część ludności jest bezbronna. Zdaniem naukowców omikron jest bardziej agresywny niż uważany i tak za niebezpieczny wariant Delta.

Czytaj więcej

BioNTech zaczął pracę nad szczepionką na Omikrona

W tej sytuacji kolejne państwa wracają do ograniczeń życia społecznego. Do wyjątkowo radykalnych środków uciekła się Japonia: od wtorku nie będzie wpuszczała cudzoziemców. Australia zawiesiła z kolei planowaną już wcześniej liberalizację zasad podróżowania.

Tym tropem najpewniej mogą pójść kolejne kraje. A to dlatego, że omikron szybko rozprzestrzenia się po globie. W czeskim Libercu zidentyfikowano go u hospitalizowanej kobiety, która przyjechała z Afryki. We Francji wykryto już osiem takich przypadków. W Portugalii całą drużynę lizbońskiego klubu Belemenses zaraził obrońca Cafu Phete, który niedawno przyleciał z RPA. Nową odmianę wirusa rozpoznano już u 13 sportowców. Na położonym koło Amsterdamu lotnisku Schiphol, które obsługuje znaczną liczbę lotów międzykontynentalnych, wykryto już 13 pasażerów z omikronem. Policja złapała też pasażerkę, która uciekła z hotelu kwarantannowego i próbowała wsiąść do samolotu. Grozi jej kara więzienia. W Szwajcarii podano z kolei wyniki niedzielnego referendum, w którym mieszkańcy mieli opowiedzieć się za utrzymaniem bądź poluzowaniem dotychczasowych restrykcji covidowych. Okazało się, że 60 proc. akceptuje ograniczenia w życiu społecznym, byle powstrzymać rozwój choroby.

Reklama
Reklama

Mimo wszystko, ogłaszając nowe restrykcje, premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson uspokajał, że nadchodzące święta Bożego Narodzenia będą zdecydowanie bardziej normalne niż te z ubiegłego roku.

W nadchodzący poniedziałek spotkać mają się ministrowie zdrowia siedmiu najbardziej uprzemysłowionych krajów świata (G7). Takiej koordynacji działań zabrakło, gdy w ubiegłym roku pandemia paraliżowała świat. Teraz jest ona jednak zdaniem WHO niezbędna, aby powstrzymać kolejne mutacje. Ich dalszy rozwój może prowadzić do sytuacji, w której szczepionki przestaną być skuteczne w obecnym stopniu.

Społeczeństwo
Barack Obama wywołał poruszenie słowami o kosmitach. Teraz wyjaśnia
Społeczeństwo
Rosjanie sięgają po antydepresanty jak nigdy wcześniej. Wojna silniejsza niż pandemia
Społeczeństwo
Ostatnia akcja białoruskiej Maty Hari. Agentka Łukaszenki do zadań specjalnych
Społeczeństwo
Czy grozi nam III wojna światowa? W Europie rośnie strach
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama