Reklama

USA: wojna o sztandar konfederacji

Największy na świecie bojowy sztandar konfederacji w przyszłym roku załopocze nad Tampą na Florydzie. – To skandal – mówią działacze murzyńscy

Aktualizacja: 03.06.2008 04:56 Publikacja: 03.06.2008 04:55

Flaga ma mieć 10 na 15 metrów. Zostanie umieszczona na gigantycznym, mającym ponad 42 metry, maszcie. Na wyższy nie pozwalają stanowe przepisy o bezpieczeństwie lotów. Sztandar w nocy będzie podświetlany przez specjalne reflektory, a pod nim powstanie pomnik poświęcony „bohaterskim żołnierzom konfederacji”.

Całość zostanie umieszczona na prywatnej działce w pobliżu ruchliwego skrzyżowania, tak że sztandar będzie widoczny niemal z całej Tampy. Na zrealizowanie całości inwestycji jej twórcom – Stowarzyszeniu Synów Konfederackich Żołnierzy – brakuje jeszcze 30 tysięcy dolarów. Flaga powinna być jednak gotowa w połowie 2009 roku.

Sprawa wywołała na Florydzie burzę. – To chory pomysł. Ta flaga jest symbolem rasizmu, niewolnictwa i wszystkiego co najgorsze w amerykańskiej historii – mówi „Rz” Curtis Stokes, szef lokalnego oddziału murzyńskiej organizacji NAACP. – Sztandar obraża nie tylko nas, Murzynów, ale i każdą inną społeczność imigrancką – dodaje. Według Stokesa Stowarzyszenie Synów Konfederackich Żołnierzy to „grupa rasistów”.

– Nie mamy nic wspólnego z rasizmem. W naszych szeregach są Murzyni, Chińczycy, nawet kilku Polaków – podkreśla w rozmowie z „Rz” Richard Lee, szef sztabu florydzkiego oddziału stowarzyszenia. – Po prostu kultywujemy tradycję naszych przodków, z których jesteśmy dumni. Ci dzielni ludzie przelewali krew za tę ziemię, należy im się pomnik.

Klan Richarda Lee mieszka na Florydzie od pokoleń. Do dziś stoi dom, który jego przodkowie postawili w połowie XIX wieku. W armii rebeliantów służyli wszyscy żyjący wówczas męscy członkowie rodziny.

Reklama
Reklama

– To nie byli właściciele niewolników, tylko pobożni rolnicy. Chwycili za broń, by bronić swojej małej ojczyzny przed zakusami rządu federalnego. Wojna secesyjna nie miała nic wspólnego z niewolnictwem – podkreśla.

Społeczeństwo
Nie żyje Jesse Jackson, jeden z liderów ruchu praw obywatelskich w USA
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Społeczeństwo
Barack Obama wywołał poruszenie słowami o kosmitach. Teraz wyjaśnia
Społeczeństwo
Rosjanie sięgają po antydepresanty jak nigdy wcześniej. Wojna silniejsza niż pandemia
Społeczeństwo
Ostatnia akcja białoruskiej Maty Hari. Agentka Łukaszenki do zadań specjalnych
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama