Według Office for National Statistics (ONS), w ubiegłym roku w Anglii i Walii urodziło się 69 dziewczynek o imieniu Khaleesi. Ponadto statystycy zanotowali jedenastu małych Tyrionów, pięć Sans, cztery Daenerys i trzy Brienne. Nikt nie chciał nadać natomiast swojemu dziecku imienia Joffrey.
Popularne na Wyspach stają się także inne imiona spopularyzowane przez przemysł rozrywkowy. Przykładowo urodziło się 90 chłopców o imieniu Loki, na wzór postaci z uniwersum Marvela, granej przez Toma Hiddlestona. Jego filmowy brat Thor może pochwalić się tylko osiemnastoma imiennikami. To i tak więcej, niż szesnastu potencjalnych fanów Supermana o imieniu Kal-El - tak naprawdę nazywał się superbohater pochodzący z planety Krypton.