Reklama
Rozwiń
Reklama

Auto wpadło do Wisły. Kierowca nie żyje

Policja wyjaśnia okoliczności tragedii w Smolicach koło Oświęcimia. Do żwirowiska w pobliżu Wisły wjechał samochód. Auto wyciągnęli strażacy. Kierowcy nie udało się uratować.

Aktualizacja: 14.04.2018 17:08 Publikacja: 14.04.2018 16:59

Auto wpadło do Wisły. Kierowca nie żyje

Foto: Straż Pożarna

Do wypadku doszło w sobotę przed południem. Z nieustalonych przyczyn kierowca opla astry 68-letni mieszkaniec Katowic, wjechał do wyrobiska żwirowego.

Ratowników wezwał jeden z wędkarzy. Zobaczył on dach samochodu unoszący się w wodzie w zakolu Wisły w rejonie miejscowości Rozkochów i Podolsze.

Na miejsce ruszyły służby ratunkowe. Wezwani na miejsce nurkowie zlokalizowali samochód i podjęli próby zaczepienia samochodu do liny i wyciągnięcia go. Pierwsza próba okazała się nieudana.

Strażacy wydobyli mężczyznę z zatopionego na głębokości około czterech metrów pojazdu. Po przetransportowaniu do brzegu zajęło się nim pogotowie ratunkowe. Niestety nie udało się go uratować.

Na razie nie wiadomo, dlaczego samochód znalazł się w wodzie. Okolice wyrobiska, gdzie do wody wpadł samochód znajdują się z dala od drogi. Miejsce jest uczęszczane głównie przez wędkarzy.

Reklama
Reklama

Teren po żwirowni znajduje się na styku powiatów oświęcimskiego i chrzanowskiego, między miejscowościami Smolice i Rozkochów. Okoliczności wypadku wyjaśnia policja, pod nadzorem oświęcimskiej prokuratury.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Służby
„Tykające bomby” pod mundurem. Choroby psychiczne poza kontrolą służb
Służby
„Rzeczpospolita” ustaliła: Oficer SOP, który groził dziennikarzowi, był zweryfikowany przez ABW
Służby
Nowe informacje o szpiegu zatrzymanym w MON. Z kim współpracował?
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama