KRRiT broni Nergala. Krzysztof Luft mówi o "batożeniu różańcem po plecach"

W TVP miało być kulturalnie - obiecywał prezes Juliusz Braun. Ale nie jest. Członek KRRiT - Krzysztof Luft obraża katolików z wdziękiem starego ORMO-wca

Publikacja: 29.09.2011 10:56

KRRiT broni Nergala. Krzysztof Luft mówi o "batożeniu różańcem po plecach"

Foto: W Sieci Opinii

Okazuje się, że na telewizyjnego diabła nie ma mocnych. W przesłanym stanowisku KRRiT podkreśliła, że kwestie związane z "innymi sferami" działalności osób występujących w programach radiowych i telewizyjnych, w tym z moralnością, religijnością i pozaekranową działalnością zawodową, nie są objęte ustawowymi kompetencjami Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.


W Polsce nie funkcjonuje tzw. zapis na osobę, znany z przeszłości jako jeden z instrumentów działań cenzorskich, niemający prawa istnieć w systemie demokratycznym -

podkreślono w stanowisku KRRiT. Jednocześnie Krajowa Rada zwróciła się do zarządu Telewizji Polskiej, aby ten przy podejmowaniu decyzji programowych

"uwzględniał zróżnicowaną wrażliwość odbiorców". - Wyraziste i dla wielu odbiorców kontrowersyjne zachowania sceniczne, jakie prezentuje lider zespołu Behemoth, a w szczególności podarcie Biblii, kierują uwagę na granice swobody wypowiedzi, przekroczenie których narusza ład wartości wielu osób

- zwróciła uwagę KRRiT.


Jednocześnie Rada zaznaczyła, że poza skrajnie różnie ocenianą działalnością sceniczną Darski prowadzi

"ożywioną działalność społeczną związaną z walką z chorobami nowotworowymi poprzez propagowanie idei dawstwa szpiku kostnego". Jak powiedział zasiadający w KRRiT Krzysztof Luft, który sam niedawno przeszedł chorobę nowotworową, za tę działalność Nergalowi

należy się szacunek, a nie

"batożenie różańcem po plecach".


Jak wiadomo - batożenie samo w sobie jest OK, chodzi tylko o różaniec. Krótko i na temat: do luftu z taką radą. Nergal na prezesa TVP!

Okazuje się, że na telewizyjnego diabła nie ma mocnych. W przesłanym stanowisku KRRiT podkreśliła, że kwestie związane z "innymi sferami" działalności osób występujących w programach radiowych i telewizyjnych, w tym z moralnością, religijnością i pozaekranową działalnością zawodową, nie są objęte ustawowymi kompetencjami Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

W Polsce nie funkcjonuje tzw. zapis na osobę, znany z przeszłości jako jeden z instrumentów działań cenzorskich, niemający prawa istnieć w systemie demokratycznym -

Publicystyka
Weekend straconych szans – PiS przejmuje inicjatywę w kampanii prezydenckiej?
felietony
Marek A. Cichocki: Upadek Klausa Schwaba z Davos odkrywa prawdę o zachodnim liberalizmie
Publicystyka
Koniec kampanii wyborczej na kółkach? Dlaczego autobusy stoją w tym roku w garażach
analizy
Jędrzej Bielecki: Radosław Sikorski nie ma już złudzeń w sprawie Donalda Trumpa
Materiał Promocyjny
Jak Meta dba o bezpieczeństwo wyborów w Polsce?
Publicystyka
Marek Migalski: Rafał Trzaskowski, czyli zmienny jak prezydent