Reklama

Bosak w TVP: Historyczne zaproszenie, koniec zmowy milczenia

- Od trzech miesięcy, kiedy wygrałem prawybory Konfederacji, nie byłem zaproszony do TVP Info i telewizji publicznej - powiedział w TVP Info kandydat Konfederacji na prezydenta poseł Krzysztof Bosak wyrażając zadowolenie, że "zmowa milczenia" i "próba wyciszenia" go jako kandydata "została przerwana". Ocenił także, że wizyta Andrzeja Dudy w Białym Domu jest przysługą ze strony Waszyngtonu dla polskiego prezydenta, który, zdaniem Bosaka, powinien w USA po angielsku ogłosić, że " Polska nie zapłaci żadnych bezprawnych roszczeń majątkowych środowisk żydowskich ze Stanów Zjednoczonych".
Bosak w TVP: Historyczne zaproszenie, koniec zmowy milczenia

Foto: Fotorzepa, Jakub Czermiński

zew

W programie "Gość Wiadomości" TVP Info, którego początek emitowany był także w TVP1, gościem Danuty Holeckiej był Krzysztof Bosak.

Kandydat Konfederacji został zapytany o słowa marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego (KO), który stwierdził, że trwają rozmowy między Koalicją Obywatelską a Konfederacją w sprawie ewentualnego udzielenia poparcia w drugiej turze wyborów prezydenckich Rafałowi Trzaskowskiemu.

- Na wstępie chciałbym podziękować za to zaproszenie, bo to historyczne zaproszenie - po pięciu latach rządów PiS-u po raz pierwszy w tym programie gości ktoś ze środowiska niezależnej prawicy - odparł Bosak.  - Bardzo cieszę się, że mogę być w państwa programie także po trzech miesiącach nieobecności w tej kampanii wyborczej w telewizji publicznej - dodał.

Na uwagę, że jest obecny "cały czas", a telewizja publiczna pokazuje relacje z jego spotkań, poseł Konfederacji odpowiedział: - No tak, ale w tym programie gości głównie Lewica, Platforma Obywatelska i przede wszystkim PiS.

- Jeżeli chodzi o wypowiedź marszałka Grodzkiego, to jest kłamstwo. Nie ma żadnych takich rozmów. Marszałek Grodzki mówił też o rozmowie ze sztabem PiS-u. Wydaje mi się, że to są jakieś kompletne zmyślenia - oświadczył kandydat.

"Nie byłem zaproszony do TVP Info i telewizji publicznej"

Po przeniesieniu transmisji wyłącznie na antenę TVP Info, Danuta Holecka spytała Krzysztofa Bosaka: - Czy to był zarzut, że nie był pan zapraszany do telewizji? Sama pana wielokrotnie zapraszałam do programów. Dlaczego pan mówi, że nie był pan obecny w telewizji?

Reklama
Reklama

- Od trzech miesięcy, kiedy wygrałem prawybory Konfederacji nie byłem zaproszony do TVP Info i nie byłem zapraszany do telewizji publicznej, ani razu - odparł Bosak. Dodał, iż personel formacji otrzymuje informacje, że gośćmi TVP mogą być wszyscy posłowie koła Konfederacji - poza Bosakiem.

- Bardzo się cieszę, że wreszcie ta zmowa milczenia i ta próba wyciszenia mnie jako kandydata w tych wyborach prezydenckich została przerwana. Rozumiem, że wiąże się to z rosnącym poparciem, jakie ma Konfederacja i rosnącą falą entuzjazmu wśród Polaków dla tej oferty ideowej, którą proponujemy - zaznaczył.

Holecka odparła, że nie słyszała o takiej zmowie milczenia. - Mam zupełnie inną zwrotną, że proponowani są po prostu inni goście od państwa - stwierdziła.

Bosak zaprzeczył. - Nasi pracownicy otrzymywali przez ostatnie trzy miesiące informacje, że nie mogę gościć w państwa programach, ale cieszę się, że to się zmieniło - powiedział.

- Ja wiem, że niestety sytuacja dziennikarzy TVP jest w tej chwili bardzo trudna, bo rzeczywiście są wprzęgnięci w ten aparat promocji jednej partii politycznej - dodał.

- Proszę mi nie współczuć, naprawdę, nie jest tak... - ripostowała Holecka.

Reklama
Reklama

"Pierwszy indywidualny wywiad w TVP od wielu lat"

Krzysztof Bosak zapewnił, że ideał funkcjonowania mediów publicznych według Konfederacji jest oparty "na sprawiedliwym informowaniu o wszystkich opcjach, na prezentowaniu prawdy na temat tego co się dzieje w Polsce i na prezentowaniu wyborcom, z całym szacunkiem do ich inteligencji, pełnego spektrum dostępnych opcji politycznych tak, żeby każdy mógł sam zdecydować kogo popiera".

- Żaden z pana kolegów, którzy byli zapraszani do naszych programów Telewizji Polskiej nie protestowali, że nie chcą przyjść, bo właśnie chcą, żeby to pan był gościem - powiedziała prowadząca.

- Bo moi koledzy są twardzi i nie mają zamiaru się skarżyć. Natomiast jeżeli ja mam okazję w tej chwili powiedzieć jak wygląda prawda, to chciałbym, żeby widzowie TVP wiedzieli, że nie obraziłem się na telewizję publiczną i zawsze jestem chętny i gotowy do dyskusji - odparował polityk.

Gdy rozmowa na ten temat trwała, Bosak wyraził nadzieję, że będzie mógł w audycji zaprezentować swój program wyborczy.

- A czy pan kiedyś nie mógł w programie u mnie powiedzieć tego, co pan myśli i chce powiedzieć? Tak nie było, proszę powiedzieć prawdę - spytała dziennikarka.

- Jestem pierwszy raz na indywidualnym wywiadzie w TVP od wielu lat, więc nie mam jeszcze żadnej skali porównawczej - odparł Bosak. - W tych programach, na które byłem zaproszony dyskusja toczyła się swobodnie, to muszę przyznać - dodał.

Reklama
Reklama

"Duda powinien powiedzieć, że Polska nie zapłaci żadnych bezprawnych roszczeń majątkowych"

W dalszej części programu Bosak powtórzył, że żadnych rozmów Konfederacji z Koalicją Obywatelską nie ma i nie będzie, bo "nie ma potrzeby żadnych takich rozmów". - To raczej politycy PiS-u i Platformy powinni rozważyć, kogo zechcą poprzeć w drugiej turze wyborów prezydenckich, jeżeli Polacy do tej drugiej tury zechcą wybrać mnie jako reprezentanta niezależnych środowisk prawicowych, ideowej prawicy, wolnościowej, konserwatywnej, narodowej, patriotycznej - mówił kandydat.

Krzysztof Bosak odniósł się też do planowanej na przyszły tydzień wizyty polskiego prezydenta w Białym Domu.

- Sądzę, że wizyta prezydenta Andrzeja Dudy jest raczej przysługą, jaką Biały Dom wyświadcza na finiszu kampanii wyborczej prezydentowi, żeby mógł pokazać się w towarzystwie amerykańskiego prezydenta - powiedział dodając, iż sądzi, że nie zapadną tam żadne istotne decyzje.

- A jeśli coś ważnego mogłoby tam paść, to prezydent Andrzej Duda powinien tam powiedzieć otwarcie to, czego nigdy nie powiedział poza granicami Polski, nigdy nie powiedział w języku angielskim, tzn. że Polska nie zapłaci żadnych bezprawnych roszczeń majątkowych środowisk żydowskich ze Stanów Zjednoczonych i że nie będziemy respektować amerykańskiej ustawy 447, która wzywa nas do wykonania tzw. deklaracji terezińskiej o zwrocie mienia tzw. bezspadkowego - powiedział poseł Konfederacji. - To powinno wybrzmieć bardzo jednoznacznie, to nasza racja stanu - podkreślił.

"Przestać traktować ambasador USA jak gubernatora prowincji nadwiślańskiej"

W kontekście pytania o obecność wojsk amerykańskich w Polsce i jej wpływu na chęć amerykańskich firm do inwestowania nad Wisłą Bosak ocenił, że do amerykańskich inwestycji trzeba podchodzić ostrożnie. - Największe korporacje amerykańskie takie jak Google czy Facebook w tej chwili bawią się w cenzurę ideologiczną, nie mającą nic wspólnego z polskim systemem prawnym, natomiast wiele z amerykańską lewicowo-liberalną polityczną poprawnością - stwierdził.

Reklama
Reklama

- Uważam, że polskie władze powinny przestać traktować panią ambasador Ameryki Mosbacher jak gubernatora prowincji nadwiślańskiej i wyraźnie postawić prymat polskiego prawa na polskim terytorium. To jest kwestia, którą trzeba postawić - powiedział kandydat Konfederacji na prezydenta.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Polityka
Debata po exposé Radosława Sikorskiego. Marcin Przydacz
Polityka
Podwyżki dla miejskich notabli. Hojny gest Rafała Trzaskowskiego
Polityka
Karol Nawrocki po exposé Radosława Sikorskiego. „Są rzeczy, które postrzegamy inaczej”
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama