Jednak czy przyszły prezes spełniał wymogi formalne, nie było wcale pewne. W „Rzeczpospolitej” pisaliśmy, że skargę na komisję konkursową wysłał do premiera i trzech ministrów jeden z kontrkandydatów Szaniawskiego.
Wywodził, że zgodnie z ustawą prezes musi posiadać co najmniej tytuł zawodowy magistra lub równorzędny. Tymczasem Szaniawski ukończył studia w Belgii, a jak wywodził autor skargi, Polska nie posiada z tym krajem umowy o uznawaniu wykształcenia, więc bez nostryfikacji dyplom nie jest ważny. Ministerstwo odpowiadało, że zgodnie z prawem o szkolnictwie wyższym dyplom wydany przez uprawnioną uczelnię państwa członkowskiego Unii Europejskiej jest uznawany w Polsce.
Z ustawy o PAK wynika, że prezes jest powoływany na pięcioletnią kadencję. Dlaczego Szaniawski został zdymisjonowany już po roku? Z naszych informacji wynika, że oficjalnym powodem jest zwłoka w opracowaniu Krajowego Programu Kosmicznego. W grę może wchodzić też „czyszczenie” ludzi po Emilewicz. Obecnie Polska Agencja Kosmiczna podlega Jarosławowi Gowinowi, pokłóconemu z byłą wicepremier.