Konserwatywny rząd Chile porozumiał się z centrolewicową opozycją ws. rozpisania referendum, po tym jak w kraju doszło do gwałtownych demonstracji ulicznych, których uczestnicy protestowali przeciwko nierównościom w systemie emerytalnym, a także w dostępie do edukacji i ochrony zdrowia.
Chilijska Komisja Wyborcza w niedzielę w nocy podała - po zliczeniu niemal wszystkich głosów - że za nadaniem państwu nowej konstytucji opowiedziało się 78 proc. głosujących. 79 proc. chce, aby nową konstytucję stworzyła specjalna instytucja składająca się ze 155 pochodzących z wyborów obywateli kraju, a nie instytucja składająca się w połowie z pochodzących z wyborów obywateli, a w połowie z członków parlamentu.