Wysoko postawieni rosyjscy i amerykańscy urzędnicy przeprowadzili rozmowy na temat włączenia amerykańskiego inwestora do gazociągów Nord Stream, poinformowało agencję Reuters pięć osób znających sytuację.
W rozmowach wzięli udział Kirył Dmitriew, bliski doradca rosyjskiego dyktatora oraz specjalny wysłannik USA Jared Kushner, prywatnie zięć Donalda Trumpa. Jak podkreśla Reuters – Kushner uważa prowadzenie interesów z rosyjskim agresorem za kluczowe dla przywrócenia pokoju w Europie. Umowa z właścicielami Nord Stream umożliwiłaby amerykańskim inwestorom czerpanie zysków z przesyłu energii na Stary Kontynent po zakończeniu wojny.
Umowy z Rosją korzystne dla amerykańskich podatników
Dmitriew i Kushner spotkali się w ostatnich tygodniach w Moskwie i Nowym Jorku. Choć nie jest jasne, w jakim stopniu omawiali wówczas Nord Stream, temat ten pozostaje jednym z kluczowych, poinformowały agencję Reuters dwa źródła.
„Wszelkie umowy będą musiały zostać wynegocjowane przez Rosję z DFC (Amerykańską Korporacją Finansowania Rozwoju Międzynarodowego) i Departamentem Skarbu. Muszą przynieść korzyści amerykańskim podatnikom i firmom” – powiedział urzędnik Białego Domu, zapytany o rozmowy na temat gazociągu. Zapewnił, że ostatnio „nie było żadnych rozmów na temat Nord Stream”.
Dmitriew, który prowadzi kampanię na rzecz wznowienia sprzedaży rosyjskiego gazu do Niemiec, spotkał się w zeszłym miesiącu z przedstawicielami Departamentu Energii i Departamentu Skarbu USA, aby omówić potencjalne inicjatywy energetyczne USA i Rosji. Przedstawiciel Dmitriewa odmówił jednak agencji komentarza. Dlatego, jak podkreśla Reuters, nie jest jasne, jak bardzo Waszyngton jest zainteresowany wznowieniem dostaw rosyjskiego gazu do Niemiec, które są największym konsumentem energii w Europie.
Nielegalna ponowna praca Nord Stream
„Rzeczpospolita” zwraca uwagę, że rozmowy stoją w opozycji do decyzji Wspólnoty o całkowitym zakończeniu importu rosyjskiego gazu do końca 2027 r. Dwa dni temu Ursula von der Leyen, szefowa Komisji Europejskiej, podkreśliła jeszcze raz, że niezależnie od sytuacji rynkowej, powrotu do rosyjskiego gazu nie będzie.
Czytaj więcej
Niezależnie od kryzysu energetycznego, wysokich cen gazu skutkujących rosnącymi wydatkami członków Wspólnoty, nie będzie zmiany obranego kursu. Do...
Urzędnik amerykański powiedział powiedział agencji Reuters, że biorąc pod uwagę przeszkody, osiągnięcie porozumienia w perspektywie średnioterminowej jest mało prawdopodobne. Gazociągi Nord Stream są objęte sankcjami USA i UE, co sprawia, że jakiekolwiek wznowienie (pracował jedynie Nord Stream, podczas gdy Nord Stream 2 nigdy nie został uruchomiony, pomimo szantażu ze strony Gazpromu -– red.) jest nielegalne.
Trump mógłby znieść lub złagodzić sankcje USA, ale jeśli Demokraci zdobędą kontrolę nad Kongresem w listopadowych wyborach uzupełniających, stanie się to trudne do przeforsowania. Także adresat biznesowych planów Rosji i USA – Niemcy, które teraz wydają miliardy euro na odbudowę swoich sił zbrojnych, będą zdecydowanie sprzeciwiać się wznowieniu pracy gazociągu z rosyjskim gazem, niezależnie od tego, kto będzie jego właścicielem.
Rzeczniczka niemieckiego Ministerstwa Gospodarki i Energii powiedziała, że Nord Stream i rosyjski gaz są objęte sankcjami Unii i że Niemcy znalazły już alternatywy. Dodała, że jakiekolwiek wznowienie pracy gazociągu wymaga zgody rządu w Berlinie. A takiej zgody nie było i nie ma.
Niektórzy niemieccy parlamentarzyści twierdzą, że umowy biznesowe wzmocnią Moskwę w jej agresji na Ukrainę.
„Te rozmowy grożą brudną umową, która będzie drogo kosztować Europę. Amerykanie i Rosjanie podzielą się zyskami” – podkreśla Michael Kellner, poseł odpowiedzialny za niemiecką politykę energetyczną po inwazji na Ukrainę.
Niemiecki rząd koalicyjny sprzeciwia się ponownemu uruchomieniu uszkodzonego w wyniku celowej eksplozji Nord Stream. Jednak prorosyjska Alternatywa dla Niemiec (AfD) wspiera ten pomysł. Dmitriew spotka się z kierownictwem AfD na początku przyszłego roku, aby omówić ponowną sprzedaż rosyjskiego gazu.
Polska i inni mówią „nie” planom Rosji i USA
Wszystkie te plany zderzają się z prawną sytuacją właściciela Nord Stream – zarejestrowanej w Szwajcarii spółki Nord Stream AG. W firmie 51 proc. udziałów należy do rosyjskiego państwowego Gazpromu. Jednak pozostałe udziały kontrolują spółki unijne:
- Wintershall Dea (Niemcy) – 15,5 proc.
- E.ON (Niemcy) – 15,5 proc.
- Nederlandse Gasunie (Holandia) – 9 proc.
- Engie (Francja) – 9 proc.
Amerykanie straszą Unię wysokimi cenami surowców energetycznych. Kilka dni po spotkaniach w Moskwie Kushner powiedział w Kijowie, że rozmawiał z europejskimi odpowiednikami o tym, jak wojna podniosła ceny energii, opowiadając się za „porozumieniami na rzecz dobrobytu”.Kraje skandynawskie, republiki bałtyckie i Polska pozostają zdecydowanie przeciwne wszelkim próbom wznowienia energetycznego biznesu z Rosją. To nie zniechęca Amerykanów do dzielenia skóry na niedźwiedziu. Kushner i Dmitriew rozmawiali m.in. o sprzedaży szeregu przedsiębiorstw, od rafinerii po stacje benzynowe w Europie i innych krajach, należących do objętego sankcjami USA Łukoilu. W tym wypadku konsorcjum federalnej agencji inwestycyjnej DFC oraz inwestorzy z Kataru i Zjednoczonych Emiratów Arabskich kupiliby aktywa, a władze USA zniosłyby sankcje, poinformowały agencję źródła.
„W sprawie Łukoilu Steve (Witkoff) i Jared (Kushner) współpracowali z DFC, aby wynegocjować znaczną zaliczkę i udziały w zyskach dla Stanów Zjednoczonych” – powiedział urzędnik Białego Domu. Łukoil i Gazprom nie odpowiedziały na prośbę agencji Reuters o komentarz.