Amerykański przywódca odniósł się do sprawy w należącym do siebie serwisie społecznościowym Truth Social. „Kanada chce czerpać korzyści z bycia stanem, nie będąc nim!!! Przez wiele lat nakładała też na naszych wspaniałych rolników ogromne cła. Koniec z tym!!!” – napisał.

Carney poinformował w sobotę, że nowe kanadyjskie cła wejdą w życie 8 września i uderzą przede wszystkim w amerykański przemysł stalowy oraz sektor mleczarski. Decyzja ta jest odpowiedzią na wprowadzone w sobotę przez USA 50-procentowe dodatkowe opłaty celne, obejmujące towary o wartości ok. 20 mld dolarów, co stanowi 5,5 proc. kanadyjskiego eksportu do Stanów Zjednoczonych.

Czytaj więcej

Kanadyjczycy chcą wyrzucenia ambasadora USA. Petycję podpisało ponad 60 tys. osób

Wojna celna USA i Kanady. Deklaracja Marka Carneya

– Będziemy wspierać te firmy tak długo jak będzie potrzeba. Inaczej mówiąc – poza czas trwania obecnej amerykańskiej administracji – powiedział Carney podczas konferencji prasowej, na której najpierw zwrócił się z oświadczeniem do Kanadyjczyków. – Jesteś na wojnie, kiedy zostajesz zaatakowany – stwierdził.

Carney przerwał negocjacje z USA w sprawie umowy handlowej przed północą w piątek i upływem terminu zawieszenia wejścia w życie amerykańskich ceł. Przyczyną były - jak mówił - wprowadzane przez USA w ostatniej chwili zmiany.

– Nowe amerykańskie cła zostały zaprojektowane tak, by nam zaszkodzić i nas podzielić (...). To błędne kalkulacje, ponieważ Kanadyjczycy zawsze będą się wspierać (...). Jesteśmy panami własnego losu – powiedział w sobotę Carney. Dodał, że w czasie kampanii wyborczej wiosną 2025 r. ostrzegał, że Ameryka próbuje złamać Kanadyjczyków, żeby z nimi wygrać.

Premier Kolumbii Brytyjskiej David Eby mówił na konferencji prasowej, że nie ma zgody na gospodarcze

Premier Kolumbii Brytyjskiej David Eby mówił na konferencji prasowej, że nie ma zgody na gospodarcze sprowadzenie regionu do poziomu 51. stanu. Dodał, że wojnie gospodarczej z USA możliwe są dalsze kroki

Foto: REUTERS/Jennifer Gauthier

Szef kanadyjskiego rządu podkreślił, że negocjatorzy nie byli gotowi na to, by podważyć suwerenność Kanady, zaszkodzić kluczowym sektorom gospodarki czy zmniejszyć ochronę języka francuskiego i dodał, że strona kanadyjska sądziła, iż rozmowy mogą doprowadzić do wzajemnie korzystnego porozumienia, jednak amerykańskie propozycje były niekorzystne. – Krótko mówiąc, chcieli za dużo i proponowali za mało – podsumował.

Mark Carney stwierdził, że w ostatnich godzinach rozmów USA chciały m.in. ograniczyć możliwości Kanady w sprawie zawierania nowych umów handlowych z innymi krajami.