Hołownię spytano o awanturę, do jakiej doszło w Sejmie po tym, jak Jarosław Kaczyński z mównicy sejmowej nazwał Romana Giertycha „sadystą” i obciążył go współodpowiedzialnością za śmierć Barbary Skrzypek, a potem, gdy prowadzący obrady wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski udzielił głosu Giertychowi, wystąpienie posła KO zaczął przerywać Kaczyński, a posłowie PiS zaczęli krzyczeć pod adresem Giertycha „morderca”. W piątek zastępujący Hołownię Zgorzelski poinformował o karach dla 51 posłów PiS, w tym dla Kaczyńskiego, w związku z tymi wydarzeniami.
Szymon Hołownia: PiS przekroczył granicę, ale Platforma też używa polaryzacyjnego kija
- Na to co działo się w Sejmie, nie będąc w Sejmie, bo wtedy byłem na urlopie, patrzyłem z takim, nie chcę powiedzieć niesmakiem, bo to jest za lekkie słowo – mówił Hołownia.
- Patrzyłem (na to) z poczuciem jakiegoś takiego obrzydzenia. Ja się nie odnajduję w takiej polityce, która jest kompletnie jałowa i polega na tym, że jeden, z jednej strony, wyjdzie obrazi tamtego, tamten wyjdzie i mu odda. I tak sobie będą okładać się kijami, żeby mieć fajną rolkę na media społecznościowe – kontynuował.
Czytaj więcej
Na tle tego, co dzieje się w Polsce, fakt, że Donald Trump nałożył cła na wyspy zamieszkiwane wył...
- I żeby była jasność - dotyczy to obu stron. Dotyczy to i PiS-u, który tu przekroczył wszystkie granice. Ale też i Platformy – która często używa polaryzacyjnego kija jako mechanizmu do pobudzania emocji – stwierdził następnie Hołownia. Partia Hołowni, Polska 2050, tworzy z Platformą Obywatelską rząd.