Ostra wymiana zdań, która prowadzona jest między politykami Prawa i Sprawiedliwości oraz Suwerennej Polski rozpoczęła się w ubiegłym tygodniu, gdy politycy PiS zareagowali na krytyczne słowa europosła Patryka Jakiego pod adresem byłego premiera Mateusza Morawieckiego i prezydenta Andrzeja Dudy.
- Ktoś te wszystkie dziadostwa w Unii Europejskiej podpisywał, ktoś za to wszystko odpowiada. To nie jest tak, że u nas nie ma ludzi odpowiedzialnych. Jeżeli będzie kolejny raz Morawiecki premierem, to ja państwu nie daję gwarancji, że nie będzie tak samo — mówił Jaki podczas spotkania z mieszkańcami Pabianic.