Reklama

Fiasko zbiórki na odbudowę Pałacu Saskiego. Udział wzięło 95 osób

Wbrew rządowym zapowiedziom, że odbudowa Pałacu Saskiego jest pożądaną przez Polaków inwestycją, w "narodowej zbiórce" na ten cel wzięło udział zaledwie 95 osób.

Publikacja: 05.10.2022 22:46

Minister Piotr Gliński podczas otwarcia wystawy plenerowej #bezprzedawNIEnia, przy miejscu odbudowy

Minister Piotr Gliński podczas otwarcia wystawy plenerowej #bezprzedawNIEnia, przy miejscu odbudowy Pałacu Saskiego

Foto: PAP, Marcin Obara

amk

O to, by Polacy mieli szansę wsparcia odbudowy historycznej budowli, która to inicjatywa miała być - według zapewnień wiceministra kultury Jarosława Sellina - "od lat wyczekiwana, wymarzona i żywa w sercach Polaków", wnioskowało Stowarzyszenie Saski 2018, założone w 2012 roku.

Czytaj więcej

Jakie są zagrożenia odbudowy Pałacu Saskiego

Formą zachęty do udziału w niej była możliwość odliczenia darowizny o podatku, którą to opcję zawarto w formularzu PIT, tworząc specjalną rubrykę na wpisanie kwoty przeznaczonej przez podatnika na odbudowę Pałacu.

Jak ustaliła Wirtualna Polska w całej Polsce w zbiórce na odbudowę Pałacu Saskiego wzięło udział 95 osób, ofiarując na ten cel 150 tys. złotych.

Zbiórka nie cieszyła się powodzeniem, mimo szeroko zakrojonej kampanii. W jej ramach m.in. "przeprowadzono badania opinii społecznej na temat odbudowy Pałacu, zorganizowano kampanię promującą odbudowę w mediach ogólnopolskich i lokalnych, wyprodukowano i wyemitowano w telewizji, internecie i na ulicznych ekranach spot o potrzebie odbudowy Pałacu, przez dwa tygodnie emitowano ten sam spot w sieciach kin, wyprodukowano we współpracy z TVP czteroodcinkowy serial dokumentalny o niezrealizowanych odbudowach w polskich miastach, stworzono bezpłatną aplikację na telefony umożliwiającą obejrzenie odbudowywanych obiektów w trójwymiarze i zapoznanie się z ich historią, wyprodukowano film dokumentalny pt. "Plac narodowej pamięci" o historii placu Piłsudskiego w Warszawie oraz – we współpracy z kanałem YouTube "Historia bez cenzury" – materiał edukacyjny o znaczeniu Pałacu Saskiego dla historii Polski".

Reklama
Reklama

"Wielokanałowa kampania", jak ją nazywa Ministerstwo Kultury, kosztowała ponad 3,2 mln zł. Pozostałe zlecenia, usługi prawne i działania marketingowe to kolejne 688 tys. zł -  wylicza Wirtualna Polska.

Portal pisze, że sprawami związanymi z odbudową zajmuje się państwowa spółka "Pałac Saski".

Prezes Jan Edmund Kowalski i wiceprezesi - Robert Cicirko i Robert Bernisz otrzymują wynagrodzenie stałe w wysokości "pięciokrotności średniego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw bez wypłat z zysku w IV kwartale poprzedniego roku".

W 2022 roku zarabiają więc po 31,1 tys. zł miesięcznie, przy czym z dodatkami ruchomymi członkowie zarządu mogą zarobić w bieżącym roku maksymalnie 560 tys. zł.

Sześcioro członków rady nadzorczej spółki Pałac Saski  (w 2022) zarabia od 6,2 tys. zł do 6,8 tys. zł miesięcznie.

Firma ma swoją siedzibę w biurowcu Centrum Królewska, gdzie wynajmuje kilkusetmetrowy lokal. W pierwszych tygodniach urzędowania, jak informował "Fakt" w ramach przetargu zorganizowanego z innymi instytucjami rządowymi poszukiwała dla siebie dwóch hatchbacków, SUV-a i pięciodrzwiowego samochodu z napędem elektrycznym. Koszt nieznany.

Reklama
Reklama

Do 2030 roku z budżetu państwa na odbudowę Pałacu Saskiego wyłożone zostanie 2 mld 453 mln zł. Zebrane w "narodowej zbiórce" fundusze stanowią niespełna 0,006 tej kwoty.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Nowy sondaż dla „Rzeczpospolitej” pokazuje dylemat prezydenta Karola Nawrockiego ws. SAFE
Polityka
Adam Bielan dla „Rzeczpospolitej”: Gdyby nie spotkanie Nawrockiego z Trumpem, Polski nie byłoby w G20
Polityka
Włodzimierz Czarzasty w Kijowie: Nie może być wolnej Polski bez wolnej Ukrainy
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama