Nie ma Izby Dyscyplinarnej. Ziobro się utrzymał

Sejm zmienił ustawę o SN i odrzucił wotum nieufności wobec ministra sprawiedliwości.

Publikacja: 26.05.2022 23:22

Nie ma Izby Dyscyplinarnej. Ziobro się utrzymał

Foto: PAP/Marcin Obara

Prezydencka nowelizacja ustawy o Sądzie Najwyższym miała pierwszeństwo w sejmowym głosowaniu w czwartek. Dopiero po przegłosowaniu projektu zakładającego likwidację Izby Dyscyplinarnej doszło do głosowania nad wnioskiem opozycji o odwołanie ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Politycy Solidarnej Polski nie mogą mówić o triumfie, mimo że wniosek o wotum nieufności wobec ich lidera został odrzucony, a Ziobry bronił sam premier Mateusz Morawiecki.

Czytaj więcej

Ziobro zostaje. Wniosek o wotum nieufności odrzucony

Na chwilę przed głosowaniem nowelizacji szef Klubu PiS Ryszard Terlecki wycofał poprawki przywracające w projekcie ustawy przepis dotyczący możliwości przeprowadzenia tzw. testu niezawisłości i bezstronności sędziego w stosunku do orzeczeń, które już zapadły. To poprawki, które częściowo odchodzą od przyjętych wcześniej zmian Solidarnej Polski.

– Projekt Dudy oskalpowany. PiS uległ Ziobrze i wycofał swoje poprawki, które przywracały możliwość tzw. testu niezawisłości i bezstronności sędziego w stosunku do już zapadłych orzeczeń. Targi musiały trwać do końca, bo najgorszy i najdroższy minister III RP zachował stołek – skomentowała zmianę Kamila Gasiuk-Pihowicz z Koalicji Obywatelskiej.

Jednak innego zdania jest Pałac Prezydencki. „W przyjętej przez Sejm ustawie pozostały wszystkie kluczowe elementy, które zawierał projekt prezydenta Andrzeja Dudy” – napisał w mediach społecznościowych Paweł Szrot, szef gabinetu prezydenta. Czy te zmiany okażą się wystarczające dla Komisji Europejskiej, której szefowa Ursula von der Leyen w najbliższy czwartek przyjedzie do Polski?

Nieoficjalnie politycy Solidarnej Polski uważają, że mimo ustępstw Bruksela nie odblokuje środków z Krajowego Planu Odbudowy dla Polski. – Uznają, że ustępstwa są niewystarczające lub znajdą inny powód, żeby tych pieniędzy nam nie dać – mówi w rozmowie z „Rzeczpospolitą” polityk z najbliższego kręgu Zbigniewa Ziobry.

Prof. Antoni Dudek uważa, że Solidarna Polska skapitulowała: – Przy całej retoryce wojowniczej Ziobro cofnął się wobec jasnej groźby wyrzucenia z rządu. Politolog z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego twierdzi, że „PiS potrzebuje bardziej pieniędzy z KPO niż Ziobry”, zwracając uwagę na nieodległe w czasie wybory i problemy budżetowe. – Pytanie, na jak długo PiS przytarł rogi Solidarnej Polsce? Bo jeśli się okaże, że unijne pieniądze do Polski nie popłyną, to Ziobro będzie triumfował mówiąc: a nie mówiłem? – dodaje prof. Dudek.

Również podczas czwartkowego posiedzenia Sejmu PiS odrzucił wniosek opozycji o odwołanie ministra sprawiedliwości. Zbigniewa Ziobrę wsparł jednogłośnie cały Klub PiS, posłowie z ugrupowania Kukiz'15 oraz dwóch posłów niezrzeszonych – Zbigniew Ajchler i Łukasz Mejza. Za odwołaniem ministra głosowała opozycja, w tym 11 posłów Konfederacji.

Polityka
Koniec eldorado Mentzena, a w Sejmie pik duopolu. Komu pomoże obniżenie składki zdrowotnej?
Polityka
Szymon Hołownia o awanturze w Sejmie: Obrzydzenie. Marszałek krytykuje również PO
Polityka
51 posłów PiS zapłaci za okrzyki pod adresem Romana Giertycha. Wśród ukaranych jest Jarosław Kaczyński
Polityka
Minister zdrowia tłumaczy dlaczego zmieniła zdanie ws. obniżki składki zdrowotnej
Materiał Partnera
Konieczność transformacji energetycznej i rola samorządów
Polityka
Prezydent Puław Paweł Maj: Każdy orlik w Polsce może zostać zamknięty