Reklama

Ukraina: Ihor Kołomojski kontra premier Wołodymyr Hrojsman

Ukraina podsumowuje rok rządu. Powraca temat przedterminowych wyborów parlamentarnych.

Aktualizacja: 06.04.2017 19:30 Publikacja: 05.04.2017 19:07

By Michał Józefaciuk (Senat Rzeczypospolitej Polskiej) [CC BY-SA 3.0 pl (http://creativecommons.org/

By Michał Józefaciuk (Senat Rzeczypospolitej Polskiej) [CC BY-SA 3.0 pl (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/pl/deed.en)], via Wikimedia Commons

Foto: Wikimedia Commons

Wołodymyr Hrojsman stanął na czele gabinetu ministrów w kwietniu 2016 roku, gdy wydawało się, że przyszłość rządzącej koalicji była przesądzona. – Za rządów Hrojsmana po raz pierwszy od kilku lat mamy wzrost PKB, średnia pensja wzrosła o 8 proc., a minimalna aż o 30 proc. – podsumowuje roczne osiągnięcia premiera kijowski ekonomista Ołeksandr Ochrimenko.

– Z drugiej zaś strony pogarszają się warunki do prowadzenia biznesu z powodu presji podatkowej oraz zwiększającej się skali przestępczości. Mieliśmy już przypadki, kiedy uzbrojeni bojówkarze wkraczają do przedsiębiorstwa i je okradają – mówi.

To dodaje argumentów zwolennikom przedterminowych wyborów, o których ciągle się mówi w kuluarach ukraińskiego parlamentu. – Rząd Hrojsmana podejmuje decyzje, które pomagają wzbogacać się oligarchom związanym z prezydentem Petro Poroszenką – mówi „Rzeczpospolitej" deputowany Rady Najwyższej Witalij Kuprij z partii Ukrop. – Przedterminowe prezydenckie i parlamentarne wybory to jedyna szansa na pokojowe rozwiązanie sytuacji, na to, by nie doszło do kolejnego Majdanu – dodaje.

Badania Kijowskiego Międzynarodowego Instytutu Socjologii wskazują, że Ukraińcy najbardziej nie ufają rządowi, prezydentowi, rosyjskim mediom oraz Radzie Najwyższej. Nastroje społeczne świetnie wyczuwa szefowa Batkiwszczyny Julia Tymoszenko, która od miesięcy domaga się dymisji premiera i prowadzi we wszystkich sondażach. Hrojsman nazwał niedawno byłą premier Tymoszenko „matką ukraińskiej korupcji i populizmu".

– Przez 20 lat robiła wszystko, by zniszczyć Ukrainę. Julia Tymoszenko chce dorwać się do władzy, to jej główny cel – mówił.

Reklama
Reklama

Wpływowa rosyjska gazeta „Kommiersant", powołując się na źródło w administracji prezydenta Poroszenki podaje, że w walce o władzę Tymoszenko łączy siły z oligarchą Ihorem Kołomojskim. W grudniu stracił on swój PriwatBank, który został znacjonalizowany przez państwo.

– Kontrolowane przez niego firmy były kredytowane przez ten bank. Teraz muszą spłacić państwu 135 mld hrywien (równowartość 19 mld złotych) długu – mówi Ochrimenko. – Nie jest w stanie tego zrobić, bardziej mu się opłaca doprowadzić do zmiany sytuacji politycznej na Ukrainie i z powrotem przejąć bank – dodaje.

Polityka
Jak Władimir Putin odcina Rosję od światowego internetu
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Polityka
Rada Pokoju Donalda Trumpa. Co to za organizacja i czym ma się zajmować?
Polityka
Recep Erdogan na drodze do ustanowienia dynastii
Polityka
Negocjacje ukraińsko-rosyjskie w Genewie. I znów fiasko
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama