Reklama

Brytyjski działacz pro-life zaproszony do Sejmu

Brytyjski specjalista od syndromu poaborcyjnego to kolejny znany działacz pro-life, którego politycy PiS zaprosili do polskiego parlamentu.

Aktualizacja: 25.04.2017 16:20 Publikacja: 24.04.2017 21:12

Brytyjski działacz pro-life zaproszony do Sejmu

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek

– Masz krew na rękach – miał usłyszeć od Jezusa Jonathan Jeffes, obecnie działacz ruchów antyaborcyjnych. Twierdzi, że Chrystus objawił mu się w paryskim Luwrze. – W Jego oczach zobaczyłem ogień, o którym jest mowa w Apokalipsie. Poczułem wtedy, że istnieje i niebo, i piekło. Zrozumiałem, że moje życie prowadzi do piekła – wspominał Jeffes w relacji zamieszczonej przed rokiem w „Gościu Niedzielnym".

We wtorek odwiedzi Sejm. Weźmie udział w posiedzeniu Parlamentarnego Zespołu na rzecz Polityki i Kultury Prorodzinnej, którym kieruje poseł PiS Piotr Uściński. – Wiedząc, że pan Jeffes będzie w Polsce, postanowiłem zaprosić go, bo warto zapoznać się z doświadczeniami działaczy pro-life zza granicy – mówi Uściński.

Spotkanie będzie nosić tytuł „Możliwości pomocy osobom zmagającym się z syndromem postaborcyjnym". To główny obszar zainteresowań Brytyjczyka. Zajął się nim po wizycie w Luwrze. Słowa „masz krew na rękach" uznał za aluzję do aborcji, której dokonała jego partnerka. Po przemianie, jaką wówczas przeszedł, zajął się poradnictwem w ciąży kryzysowej i prowadzeniem grup terapii poaborcyjnej. Napisał na ten temat kilka książek.

Zdaniem Jeffesa skutki psychiczne aborcji dotykają zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Mają nimi być m.in. depresja, lęk przed stałym związkiem i decyzjami prokreacyjnymi.

Zdaniem psychiatrów i seksuologów istnienie tzw. syndromu poaborcyjnego jest dyskusyjne. – Po raz pierwszy pojęcie syndromu poaborcyjnego pojawiło się pod koniec lat 70. i było formułowane przez przyjaciółkę Jana Pawła II dr Wandę Półtawską. Z tym pojęciem związane są dwa nadużycia. Po pierwsze, syndrom rozpoznaje się rzekomo u wszystkich kobiet, które dokonały aborcji, tyle że niektóre go wypierają. Po drugie, trudno ocenić, czym syndrom różni od ostrych reakcji na inne sytuacje stresowe – mówi krajowy konsultant w dziedzinie seksuologii prof. Zbigniew Lew-Starowicz. Jego zdaniem syndrom poaborcyjny został wymyślony po to, by wzbudzić u kobiet poczucie winy.

Reklama
Reklama

Wizyta Jeffesa w Sejmie może więc budzić kontrowersje, a to nie pierwsze podobne zdarzenie po objęciu władzy przez PiS. W parlamencie przemawiali już Amerykanie dr Paul Cameron, znany z krytyki homoseksualistów, oraz Rebecca Kiessling, działaczka pro-life, która została poczęta w wyniku gwałtu.

– Trzeba się poważnie zastanowić, kto i co może głosić w polskim parlamencie. Sale sejmowe nie są za darmo, a organizowanie w nich takich wydarzeń oznacza nadawanie im niemal państwowej rangi – komentuje szefowa Inicjatywy Polskiej Barbara Nowacka.

– Walka z cywilizacją śmierci to nie nasza sprawa wewnętrzna, ale temat ogólnoświatowy, więc trzeba wymieniać się doświadczeniami – odpowiada Uściński.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Polityka
Kto będzie kandydatem PiS na premiera? Jarosław Kaczyński dokonał wyboru
Polityka
Maciej Berek dla „Rzeczpospolitej”: Turboprzyspieszenie w rządzie oznacza wybór projektów cywilizacyjnych
Polityka
Prezydent zawetował ustawę o KRS. Oto jakie zapisy się w niej znalazły
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama