Reklama
Rozwiń
Reklama

Spór o trasę omijającą Wrocław

Gorący spór o trasę omijającą stolicę Dolnego Śląska. W tle mieszkańcy, duże interesy i unijne pieniądze.

Publikacja: 19.02.2018 19:12

Wizualizacja wschodniej obwodnicy Wrocławia w rejonie wsi Wysokapras.

Wizualizacja wschodniej obwodnicy Wrocławia w rejonie wsi Wysokapras.

Foto: materiały prasowe

Urzędnikom dolnośląskiego urzędu marszałkowskiego udało się doprowadzić kilkaset rodzin spod Wrocławia na skraj załamania nerwowego, a wszystko przez pomysły, które dla części mieszkańców stoją w sprzeczności ze zdrowym rozsądkiem. Idzie o projekt budowy wschodniej obwodnicy Wrocławia.

Koncepcja ma już ponad 20 lat, ale dopiero po wejściu do UE zaczęto myśleć o niej poważnie. Do dzisiaj powstała mniej więcej połowa trasy, ale jej najważniejsze odcinki dopiero powstaną. Jednym z najistotniejszych elementów tej obwodnicy jest droga od węzła A4 Bielany Wrocławskie (al. Karkonoska) do drogi wojewódzkiej nr 395 (rondo Żerniki Wrocławskie) i do granic Wrocławia (ul. Buforowa). Na prawie całej długości tego odcinka plany lokalizacji i budowy nie budzą większych wątpliwości i są społecznie akceptowalne. Pozostała część pozostaje jednak pod znakiem zapytania.

Sypialnia blokuje

Dlaczego? Na przeszkodzie stanęła wieś Wysoka, która wsią jest tylko z nazwy, gdyż od kilkunastu lat jest to obszar intensywnej zabudowy wielorodzinnej stanowiącej w rzeczywistości jedną z wielu sypialni Wrocławia. Trzy lata temu mieszkańcy tej miejscowości się dowiedzieli, że obecny zarząd województwa dolnośląskiego planuje przeprowadzić obwodnicę przez środek zamieszkiwanego przez ponad setkę rodzin osiedla, od kilku do kilkunastu metrów od okien bloków i wzdłuż ogrodzenia boiska oraz placu zabaw niedawno wybudowanego za wielkie pieniądze samorządowego kompleksu żłobkowo-przedszkolno-szkolnego, do którego uczęszcza ponad tysiąc dzieci w wieku od 1 roku do 15 lat.

– Traktujemy te zapowiedzi jak zbliżający się nieuchronnie kataklizm, który okrutnie i niezasłużenie dotknie nas i naszych dzieci – martwi się mieszkająca w Wysokiej Łucja. – Ciekawe, czy ci, którzy obstają przy tym projekcie, tak chętnie puściliby obwodnicę tak dużego miasta jak Wrocław pod swoimi oknami? Tym bardziej że w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego nigdy ta droga nie miała być obwodnicą.

Zapytaliśmy pomysłodawcę tej trasy, wieloletniego wysokiego urzędnika miejskiego i wojewódzkiego, czy gdy tworzono koncepcję obwodnicy, traktowano Wysoką jak przeszkodę na jej trasie. – Oczywiście, że nie, bo ponad 20 lat temu Wysoka była maleńką miejscowością z nielicznymi domami i pomysł przebiegu obwodnicy przez jej teren nie natrafiał praktycznie na opór – mówi Grzegorz Roman.

Reklama
Reklama

Odpowiedzialny obecnie za realizację projektu WOW członek zarządu województwa dolnośląskiego Jerzy Michalak, uważa że pierwotna koncepcja nie powinna być zmieniana, bo ludzie kupujący mieszkania w Wysokiej doskonale zdawali sobie sprawę, że w tym miejscu ma być budowana trasa WOW, więc właściwie sami są sobie winni. – Interes mieszkańców raptem czterech bloków Wysokiej nie może przesłaniać interesu południowego Wrocławia – uważa Jerzy Michalak, członek zarządu województwa dolnośląskiego. – Mieszkańcy Wysokiej od dawna wiedzieli, że w tym miejscu ma być obwodnica.

Władza nie odpuszcza

Ale od wielu lat funkcjonowała w oficjalnym obiegu koncepcja przebiegu trasy omijająca Wysoką od południa, po gruntach rolnych i nieużytkach, która w minimalnym stopniu ingerowała w zabudowę mieszkaniową. W 2008 roku Dolnośląska Służba Dróg i Kolei poinformowała wójta Kobierzyc, że rezygnuje z utrzymania rezerwy terenowej pod ewentualną drogę wojewódzką w miejscowości Wysoka oraz zleca wytyczenie jej nowego przebiegu z ominięciem tej miejscowości. W 2012 roku ta sama DSDiK wystąpiła do regionalnego dyrektora ochrony środowiska we Wrocławiu o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla budowy obwodnicy omijającej zurbanizowane tereny Wysokiej.

Wszystko zmieniło się w 2014 roku. Rozpada się wrocławska Platforma Obywatelska i powstaje nowa koalicja w Sejmiku, która powołuje zarząd z Cezarym Przybylskim jako marszałkiem. Członkiem tego zarządu zostaje Jerzy Michalak. I to on podejmuje decyzję, żeby jednak poprowadzić WOW przez środek Wysokiej. – W mojej opinii obecny zarząd województwa nie zmienił decyzji poprzednich władz dotyczących przebiegu WOW przez Wysoką. Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego od dawna wskazywał, że ma tamtędy przebiegać obwodnica – twierdzi.

Mieszkańcy bloków, obok których miałaby przebiegać WOW, którzy zrzeszeni są w stowarzyszeniu Inicjatywa Wysoka, wystosowali nawet specjalną petycję w tej sprawie. Podpisało ją około 1100 osób. Pomimo licznych próśb i pism władz gminy Kobierzyce, mimo gorących apeli mieszkańców Wysokiej Jerzy Michalak nie chce zmienić zdania. Lansuje tezę, że obwodnica zawsze miała biec przez środek osiedla.

– To bardzo demagogiczne i krzywdzące, bo my nie jesteśmy wrogami WOW – mówi mieszkający w Wysokiej Mariusz Przeździęk. – My tylko chcemy, żeby przebieg tej drogi był jak najbardziej racjonalny i jak najmniej uciążliwy dla lokalnych społeczności Wysokiej i wrocławskiego Ołtaszyna. Gdyby nie było alternatywy, to pewnie siedzielibyśmy cicho, ale jest sensowne rozwiązanie, a my mamy wrażenie jakbyśmy mówili do ściany, a nie do urzędnika, który ma działać na rzecz lokalnej społeczności.

Przepadną środki z UE

Kolejnym paradoksem w tej sprawie jest fakt, że gorącym orędownikiem przebiegu WOW w najgorszym wariancie jest radny gminy Kobierzyce z okręgu obejmującego Wysoką.

Reklama
Reklama

– Uważam, że planowany wariant podstawowy WOW przebiegający przez Wysoką jest możliwy do wykonania – mówi radny Wiesław Muraczewski. – Rozmowy powinny być prowadzone już nie o kolejnych wariantach, a na temat urządzeń i rozwiązań, które ograniczałyby emisję spalin i hałasu – tłumaczy.

W tle pojawia się jednak jeszcze jeden cichy bohater tej opowieści. Okazuje się, że omijający Wysoką „ślad" planowanej obwodnicy, przebiega między innymi po gruntach rolnych Janusza Szychlińskiego, wrocławskiego bardzo zamożnego biznesmena. A ten chce na swojej ziemi wybudować osiedle luksusowych rezydencji dla bogatych klientów.

– Nie chciałbym komentować kwestii związanych z budową obwodnicy Wrocławia, bowiem atmosfera wokół tematu jest bardzo gęsta – ucina próbę rozmowy na ten temat Janusz Szychliński.

Mamy zimę 2018 roku. Mieszkańcy Wysokiej są przerażeni wizją samochodów rozjeżdżających miejscowość w liczbie ponad 16 tysięcy pojazdów dziennie, jak chcą naukowe analizy przewidywanego ruchu, i trujących spalinami ponad tysiąc dzieciaków z miejscowej szkoły, przedszkola i żłobka. Tymczasem maszyna urzędnicza miele w swych cierpliwych trybach kolejne koncepcje i opinie środowiskowe, które nieuchronnie zbliżają zwykłych ludzi do końca ich małego świata. Wiadome jest tylko jedno: wschodnia obwodnica Wrocławia powstanie, bo inaczej pieniądze z UE przepadną.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Paulina Hennig-Kloska: Nowa przewodnicząca Polski 2050 chce doprowadzić do wrzenia
Polityka
Sondaż. Polacy ocenili, czy polityka Donalda Trumpa jest korzystna dla naszych interesów
Polityka
Polska 2050 traci posłankę. Efekt zaproponowanej przez Pełczyńską-Nałęcz uchwały
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama