Obowiązek szczepień przeciw Covid-19 według projektu Lewicy miałby dotyczyć dorosłych, a osoby niezaszczepione miały by podlegać karze grzywny. Z przepisu wyłączono osoby, które otrzymały od lekarza przeciwwskazanie do przyjęcia szczepionki.
O stanowisko Prawa i Sprawiedliwości zapytano w Sejmie szefa klubu Ryszarda Terleckiego. - Z pewnością nie poprzemy - zapowiedział. Projekt zdecydowanie odrzuciła też Konfederacja.
Czytaj więcej
Szef klubu PiS Ryszard Terlecki zapowiedział, że jego partia nie poprze projektu ustawy przewiduj...
Z kolei Władysław Kosiniak-Kamysz z PSL zwrócił w niedzielę uwagę, że do wprowadzenia obowiązkowych szczepień na Covid-19 nie potrzeba ustawy, a wystarczy rozporządzenie ministra zdrowa. Przypomniał też, że Polsce szczepienia na niektóre choroby wirusowe są już obowiązkowe.
- Będziemy bardzo zadowoleni, jeżeli jutro zostanie wydane takie rozporządzenie. Ale skoro tak nie jest, to narzędziem, które ma parlament, żeby zmusić rząd do działania, jest ustawa. I tak zresztą już wiele razy w historii Polski po 1989 roku się zdarzało - ripostował w poniedziałek Adrian Zandberg w TVN24. Dopytywany, czy Lewicy chodzi o presję, odparł, że „chodzi o odpowiedzialność, bo każdego dnia umiera kilkaset osób na Covid-19 i ci ludzie mogli żyć”. - To nie jest tak, że to jest dopust boży, bo są kraje na świecie, w których nie umiera kilkaset osób dziennie na Covid, a tylko kilkanaście - zwrócił uwagę.