Stadnina w Prudniku w woj. opolskim działa od 1949 roku i specjalizuje się w koniach sportowych półkrwi anglo-arabskiej. Niedawno znalazła się na zakręcie. 28 lutego z pracy zwolniono głównego hodowcę Katarzynę Wiszowaty. Z naszych rozmów ze specjalistami zajmującymi się końmi wynika, że decyzja ta została odebrana z dużym niepokojem. Powód? Okres, w którym za hodowlę odpowiadała Wiszowaty, zbiegł się z dużymi sukcesami stadniny.
– Z nielicznych już państwowych stadnin miała ona najlepsze wyniki w hodowli koni sportowych – mówi Marek Szewczyk, autor bloga Hipologika.pl i były naczelny „Konia Polskiego". – Przez długie lata była prymusem, jeśli chodzi o liczbę zwierząt wystawianych w Mistrzostwach Polski Młodych Koni. Dochodziły do tego sukcesy starszych koni z Prudnika, jak Senior, El Camp oraz Jak Chef, na których jeźdźcy regularnie zdobywają medale w skokach i WKKW – wylicza.