Reklama

Bogusław Chrabota: Pogubiony nie jest dziś tylko Władimir Putin

Wszyscy są dziś pogubieni. Tylko Władimir Władimirowicz Putin nie zmienia poglądów. Od swoich domaga się daniny krwi, a od wrogów końca marzeń o wolności.

Publikacja: 07.03.2025 14:00

Bogusław Chrabota: Pogubiony nie jest dziś tylko Władimir Putin

Foto: REUTERS/Sputnik/Sergei Bobylyov

Najpierw opowiem o tym, jak zostałem zdekonspirowany podczas X Kongresu Samorządowego w Mikołajkach. Otóż staliśmy w kilka osób w mającej właśnie ruszyć windzie, kiedy naprzeciw jej wciąż otartych drzwi pojawił się z głupia frant robot sprzątający. – Patrz – zwróciłem się ironicznie do stojącego obok kolegi – maszyna sprząta bez podczepionego do niej człowieka; takie mamy czasy.

Uwagę odnotował czujnie stojący po drugiej strony windy poseł Prawa i Sprawiedliwości Tadeusz Chrzan, który zwrócił się do mnie z wyraźnym poczuciem wyższości. – A skąd to pan jest, skoro nie widział pan jeszcze czegoś takiego? – Ze wsi – odpaliłem bez zastanowienia. Na co poseł Chrzan domknął kulturalną konwersację bystrą uwagą: – Widać skąd…

Czytaj więcej

Bogusław Chrabota: Ameryka może się rozpaść

Następnie winda się zatrzymała, drzwi się otwarły. A my wyszliśmy, rozstając się na zawsze. Z jego strony pewnie bez żalu, z mojej z odrobiną smutku, bo poseł Chrzan w istocie trafił w sedno jednego z najważniejszych problemów współczesności, jakim jest pogubienie. W każdej dziedzinie. Na przykład tożsamości. Bo to jedno z pytań, które niemal każdy zadaje sobie co dzień. Skąd tak naprawdę jesteśmy? Ja mieszkam niby w Warszawie, ale faktycznie to jej dawne peryferie, tereny folwarczne sprzed wieku. Kuny, zające, lisy, w ogrodzie ule. Wypisz wymaluj polska wieś. Czyli mam prawo powiedzieć, że jestem ze wsi. Na dodatek urodziłem się w Krakowie, wychowywałem na Śląsku, przodkowie ze wszystkich stron świata. Czy mam prawo pytać o korzenie? Oczywiście. Rzecz jasna poseł PiS Tadeusz Chrzan nie mógł tego wiedzieć. Uwagi pod moim adresem podyktowała mu albo niewiedza, albo chęć dokopania przeciwnikowi politycznemu, do których zalicza pismaków takich jak ja. Mniejsza zresztą o to. Bo ważniejsze jest coś, co nas łączy. A łączy nas nic innego jak pogubienie. Bo wchodząc w jego myślenie: jak to jest, że mieliśmy rządzić (Morawiecki obiecał) do 2035 roku, a nie rządzimy? Jak to jest, że wygrywamy wybory, a prezes nie formuje rządu? Jak to jest, że takie pojęcia, jak „patriotyzm”, „ojczyzna”, „naród”, „prawo” i „sprawiedliwość”, wyborca wyrzuca na śmietnik i daje rządzić Rudemu zdrajcy? Jak to na koniec jest, że na rodzimym Podkarpaciu ludzie mogą być prawi, mądrzy oraz sprawiedliwi i głosują na PiS, a na zachodzie Polski inaczej? Jak to jest, że piękno, dobro i mądrość rozkładają się tak nierówno? Nie do pojęcia. Trudno się nie pogubić.

J.D. Vance, Donald Trump, Elon Musk. Czy prawomyślny wyborca republikanów nie ma prawa czuć się pogubionym?

To „pogubienie” to nie tylko domena mojej skromnej osoby i posła Tadeusza Chrzana. Spójrzmy na takiego J.D. Vance’a. Proszę wybaczyć, że znów wracam do autora „Elegii dla bidoków” (swoją drogą Czesław Bielecki wymyślił lepsze tłumaczenie słowa „hillbilly” – „wsiok”), ale niewykluczone, że zostanie następnym prezydentem USA; więc trzeba mu się przyglądać od rana do nocy. Od „bidoka” z Appalachów po Yale w Białym Domu. Można uważać, że to modelowy przykład realizacji „american dream”, ale daję sobie rękę uciąć, że Vance codziennie podczas porannego podczesywania brody (nie goli się), zadaje sobie pytanie: co ja tu naprawdę robię?

Reklama
Reklama

Nie czują się pogubieni tylko ci, wobec których rzeczywistość się zatrzymała. Stoi niewzruszona. Ale właśnie dlatego, że dziś stoi, runie prędzej czy później. Taka jest natura rzeczy.

Albo jego pryncypał Donald J. Trump. Lider walczących o amerykańskie wartości moralne konserwatystów z trzema żonami, dziećmi z trzech małżeństw i skazany za kręcenie w sprawie seksu z niejaką Stormy Daniels. Czy prawomyślny wyborca republikanów z Dixielandu nie ma prawa czuć się pogubionym?

Kolejny przykład, Elon Musk. Urodzony w Republice Południowej Afryki posiadacz kilku paszportów robi porządek z migrantami w USA i z nieukrywanym sadyzmem zwalnia pracowników administracji federalnej. Czy to na pewno właściwy człowiek na właściwym miejscu? Pomieszanie z poplątaniem. Taki jest dzisiejszy świat; Ameryka w ciągu kilku tygodni z wytrwałego sojusznika Ukrainy staje się jej prześladowcą, a jej liderzy obwiniają ekipę Zełenskiego o wybuch wojny i zbrodnie na swoim narodzie. Na dodatek ów „przyjaciel” zza oceanu domaga się w ramach wyrównywania rachunków połowy złóż metali rzadkich. „Przyjaźń” niepostrzeżenie przeradza się w postkolonialny biznes. Wymuszony do tego krwawą wojną. Czy Ukraińcy mają prawo czuć się pogubieni w sferze wartości? Pytanie retoryczne.

Czytaj więcej

Bogusław Chrabota: U J.D. Vance'a pokora została zastąpiona butą wiceprezydenta

Pogubienie? W murach kremlowskich żadną miarą

Tylko jedna postać na tle tego wszystkiego wydaje się ze spiżu. Putin Władimir Władimirowicz. Nie zmienia poglądów, nie zmienia zdania, od swoich domaga się daniny krwi, a od wrogów końca marzeń o wolności. Na Kremlu czy w którejś ze swoich rezydencji co dzień przestawia figury na szachownicy wojny. Znikają setki, tysiące ludzi, całe pułki, dywizje, nad Rusią wisi swąd śmierci, on trwa w najlepsze. A coraz większe grono przywódców bije mu brawo. Pogubienie? W murach kremlowskich żadną miarą.

I tak dochodzimy do puenty: demokratyczny, nowoczesny świat, w którym funkcjonują: piszący te słowa, poseł Tadeusz Chrzan, Zełenski, Ukraińcy, Trump ze swoim Vance’em, Amerykanie, atakuje nas taką różnorodnością, że musimy czuć się pogubieni w sensie poznawczym czy moralnym. Nie czują się tak tylko ci, wobec których rzeczywistość się zatrzymała. Stoi niewzruszona. Ale właśnie dlatego, że dziś stoi, runie prędzej czy później. Taka jest natura rzeczy.

Plus Minus
„Posłuchaj Plus Minus”: Nie będzie łatwego zakończenia wojny Rosji i Ukrainy
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Plus Minus
„Cisza i zgiełk obrazów”: Wyłonione ze zgiełku
Plus Minus
„Aces of Thunder”: Lataj ostrożnie!
Plus Minus
„O krok za daleko”: Dobry, prosty kryminał
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama