4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Plus Minus: Pochodzi pan z malutkiej wioski pod Gnieznem. Od dziesiątego roku życia pracował pan w polu. Do trzeciej klasy szkoły podstawowej nie miał pan w domu prądu. Kariera polityczna chyba się panu nie marzyła w dzieciństwie?
Ale zawsze interesowała mnie polityka społeczna. Wychowywałem się we wsi Gurówko w gospodarstwie rolnym moich rodziców. Cała wieś liczyła 14 numerów. Gospodarstwo mieliśmy nieduże, bo 14 ha. Hodowaliśmy głównie świnie, ale było też sześć krówek, hektar buraków cukrowych, pszenica, ziemniaki. Pracę w gospodarstwie poznałem od dziesiątego roku życia, łącznie z chodzeniem za końmi. Nigdy nie byłem na wakacjach, bo dzieci wiejskie nie wyjeżdżały na wakacje. Poza tym nie byliśmy szczególnie majętni. Z naszego gospodarstwa żyły dwa pokolenia. Zimą chodziło się za maneżem, czyli za końmi, które napędzały młockarnię. Dopiero około 1970 roku zostaliśmy podłączeni do sieci elektrycznej.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Naszym odkryciem planety swobodnej potwierdzamy przypuszczenia, że planety niezwiązane grawitacyjnie z żadną gwi...
Jeśli gardzi się adwersarzami, to w istocie przestaje się ich rozumieć, a to sprawia, że nie jest się w stanie z...
Natalia Waloch: „Marta Nawrocka prawdopodobnie byłaby w stanie wypaść dużo lepiej, gdyby pozwolono jej być sobą:...
„Polski imperializm” co prawda wylądował na śmietniku historii, ale Kreml chciałby go stamtąd wyciągnąć. Dlaczeg...