4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Mam świadomość głębokich znaczeń antropologicznych tego sformułowania i tego, że „kozioł ofiarny” nie powinien być raczej winny. Nie chodzi mi tu jednak o przywołanie tej postawy, obecnej niemal we wszystkich kulturach, w jej pełnym sensie, a jedynie o to, by pokazać, że obecne poszukiwanie winnych ma na celu głównie przywrócenie zachwianej równowagi. Zarówno jeśli będą to – jak w narracji opozycji – rządzący, czy jak w narracji rządu – „truciciele” albo jeszcze ktoś inny. Mamy świadomość, że wydarzyło się coś złego, że coś się radykalnie zmieniło, więc szukamy winnych. A powodem jest nawet nie pragnienie sprawiedliwości, co chęć oddalenia od siebie jakiegokolwiek poczucia odpowiedzialności. Jacyś inni muszą być winni, byśmy my mieli czyste sumienie.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Polityka odciąga od spraw naukowych, a zarazem ukierunkowuje charakter oraz zainteresowania i pasje na sprawy bł...
Chłopi napadający na szlachtę są, panowie znęcający się nad chłopami są, ale znajdziemy też wiele budujących prz...
Warto czytać Blooma i zalecane przez niego powieści: jestem pewien, że o erotyzmie i miłości możemy się bardzo w...
Przyda się umiejętność blefowania, choć ważna jest też cierpliwość.