Zdecydowana większość przedsiębiorców z pewnością chce się stosować do norm prawnych. Czasami jednak wyobrażenie o treści norm podatkowych jest inne od ich rzeczywistej treści. Pomysły podatników przybierają ostatnimi czasy wymiar wręcz paranoidalny. Wydaje się, że jest to spowodowane poczuciem istnienia terroru podatkowego.
Od co najmniej kilkunastu miesięcy w Polsce trwa narracja nieustającej walki na froncie uszczelniania podatków. Można mieć wrażenie, że czasy mamy rewolucyjne. Historia pokazuje, że częstym etapem każdej rewolucji jest okres terroru. Obserwacja praktyki rozumienia i wykładania przepisów podatkowych przez podatników prowadzi do wniosku, że wkroczyliśmy właśnie w etap terroru podatkowego. Terroru, którego poczucie istnieje w głowach podatników.