Reklama

Jan Parys: Autorytet dla pokoleń

Życiorys ojca Józefa M. Bocheńskiego to materiał na kilka filmów. Jego postać przypomni Teatr Telewizji.

Publikacja: 06.02.2020 21:00

Jan Parys: Autorytet dla pokoleń

Foto: Materiały Prasowe

Na co dzień żyjemy w ogromnym tempie, rzadko mamy czas na refleksję o naszym życiu. Najbliższy spektakl Teatru Telewizji to okazja, by spojrzeć na nasz los z kimś wyjątkowym, z ojcem Józefem Marią Bocheńskim. Często słyszymy, że w naszych czasach brakuje osób, które mogą być wzorem. Może właśnie o. Bocheński może być autorytetem dla ludzi z różnych pokoleń.

8 lutego 2020 roku minie 25. rocznica śmierci ojca Bocheńskiego. Już parę miesięcy temu Senat podjął uchwałę, by bieżący rok był poświęcony nie tylko Janowi Pawłowi II, ale również jemu. Poprzez takie uchwały senatorowie chcą zwrócić uwagę szerokiej publiczności na ważne tradycje i zasłużone dla Polski postacie.

Telewizja Polska pragnie przez widowisko teatralne, które będzie miało premierę wieczorem 10 lutego w programie pierwszym, przypomnieć osobę i poglądy ojca Bocheńskiego. Dla ludzi z młodego pokolenia, studentów i licealistów będzie to okazja, by po raz pierwszy zetknąć się z wybitnym Polakiem, żołnierzem, księdzem i myślicielem, twórcą sowietologii, który nie tylko głosił kazania, ale także m.in. szkolił oficerów NATO.

Kiedy słyszymy, że ktoś jest zakonnikiem i filozofem, to wydaje nam się, że mamy do czynienia z uczonym, który tylko czyta stare teksty po łacinie i się modli. Tymczasem życie ojca Bocheńskiego jest zaprzeczeniem takiego stereotypu. Był on postacią niezwykłą – żołnierzem podczas dwóch wojen światowych, a gdy się one skończyły, walczył piórem jako uczony. Starał się bronić prawa do prawdy i prawa do wiary. Wykazywał, że nie ma sprzeczności między wiarą a nauką. Podkreślał, że są pytania, np. dotyczące sensu życia, na które nauka nie udzieli odpowiedzi, za to religia pomaga zrozumieć nam nasze miejsce w świecie.

Jako ktoś, kto znał osobiście ojca Bocheńskiego i z nim pracował, mogę stwierdzić, że poprzez przedstawienie Teatru Telewizji, dzięki kreacji odtwórcy głównej roli Sławomirowi Orzechowskiemu, dzięki pracy reżysera Jarosława Żamojdy, ale też wskutek pracy całego zespołu aktorów i realizatorów, widz może rzeczywiście zrozumieć postawę wobec świata, jaką prezentował ojciec Bocheński. Przedstawienie przypomina zdarzenie autentyczne. Nawiązuje do ataku na polską ambasadę w Bernie, gdy ojciec Bocheński, ryzykując własne życie, na prośbę rządu Szwajcarii prowadził negocjacje z terrorystami i odpowiadał za uwolnienie zakładników.

Reklama
Reklama

Bo scenariusz tego spektaklu napisało życie.

Opinie polityczno - społeczne
Kata Tüttő dla „Rzeczpospolitej”: Europa oszczędza na własnej przyszłości
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Opinie polityczno - społeczne
Jacek Czaputowicz: Dobre i złe wiadomości w sprawie Ukrainy
Opinie polityczno - społeczne
Jerzy Surdykowski: Na naszym podwórku nikt nam nie podskoczy
Opinie polityczno - społeczne
Jakub Chabik: Dyskryminacja pozytywna plus równość selektywna to bunt mężczyzn
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama