Reklama

Faszyzm, homoseksualizm, przesadyzm - felieton Stanisława Remuszki

Pamiętam to z dzieciństwa.
Stanisław Remuszko

Stanisław Remuszko

Foto: rp.pl

„Stasiu, przypatrz się, tak nie wolno robić przy stole" – rzekł ojciec do czterolatka i starannie wylizał resztki sosu z talerzu po bitkach. Zapamiętałem na całe życie.

Kilka miesięcy temu w sławnej telewizji TVN nasz polityczny dziadek terrible (JK-M) zademonstrował przed kamerą gest „Heil Hitler". – Co pan czyni! – wrzasnął prowadzący program redaktor. – Przecież takich ruchów nie wolno wykonywać!!!

JK-M bronił się, że on tylko zilustrował opowiadaną właśnie historyjkę powszechnie znanym („Stawka większa niż życie" i setki innych filmów wojennych), lecz pan Rymanowski wyglądał na solidnie przerażonego. – Możemy zostać ukarani grzywną – jęknął. – Proszę, niech pan tego więcej u nas nie robi...

Pod koniec września najwyższy dyscyplinarny sąd prokuratorski (ten przy Prokuratorze Generalnym) uniewinnił słynnego białostockiego prokuratora, który merytorycznie odmówił wszczęcia śledztwa w sprawie nabazgrania swastyki na ulicznym murze. Jak pamiętamy, tamta prokuratorska decyzja stała się przedmiotem oskarżeń wysuniętych przez postępowe media: że mianowicie prokurator popiera, a przynajmniej toleruje wredny białostocki faszyzm. Prokuratorski rzecznik dyscyplinarny postanowił nie odwoływać się od tego uniewinniającego orzeczenia.

Niezmordowana w tropieniu współczesnych faszystów „Gazeta Wyborcza" przed parom dniami doniosła z Rzeszowa, że podczas tegorocznej zabawy-otrzęsin w tamtejszym Zespole Szkół Mechanicznych jeden z nauczycieli (tu: imię, nazwisko, wiek, specjalność) opowiadając o Niemczech w ramach prezentacji głównych krajów dzisiejszej Unii Europejskiej nieopatrznie zilustrował czasy hitlerowskie gestem Klossa/Brunnera. Na szczęście czujny autor tej relacji pan redaktor Marcin Kobiałka przytomnie wydobył z dyrektora szkoły obietnicę podjęcia wobec nauczyciela kroków dyscyplinarnych; z dyrektora wydziału edukacji rzeszowskiego Urzędu Miasta obietnicę zajęcia się dyrektorem szkoły; z wiceszefa rzeszowskiej Prokuratury Rejonowej obietnicę podjęcia wobec wszystkich delikwentów postępowania sprawdzającego. Ufff...

Reklama
Reklama

A już zupełnie niedawno Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nałożyła na Telewizję Trwam karę w wysokości 50 000 zł za „sugerowanie wrażenia aprobaty dla niszczenia cudzej własności" (homoseksualna tęcza), co ciekawie opisał pan redaktor Mariusz Cieślik. Fundacja Lux Veritatis może na tę grzywnę pożalić się Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu.

analizy
Michał Kolanko: Czy istnieje PiS poza Jarosławem Kaczyńskim?
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Opinie polityczno - społeczne
Rusłan Szoszyn: Od potęgi wywiadu do tuby propagandy? Putin zmienił SWR w narzędzie dezinformacji
felietony
Jan Zielonka: Sprawczość za wszelką cenę
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Opinie polityczno - społeczne
Jerzy Surdykowski: Przeklęty los centrysty
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama