- Musimy przestać marnować (wodę) - powiedział w rozmowie z nadawcą NRK Frode Hult, szef urzędu zajmującego się dostawą wody do mieszkań i kanalizacją, w rozmowie, która wywołała żywe komentarze u Norwegów.
Według norweskiego odpowiednika GUS-u, statystyczny mieszkaniec tego kraju zużywa dziennie aż 182 litry wody - czyli dwa razy więcej, niż np. w Danii albo w Polsce (100 litrów). Wciąż to mniej, niż najbardziej rozrzutni w Unii Europejskiej Grecy (227 litrów) czy tym bardziej Amerykanie (330 litrów), ale nawet Norwegia czasem odczuwa skutki niedoboru wody. Np. w 2017 roku z tego powodu wprowadzono chwilowy stan nadzwyczajny, ze rozwiązaniami służącymi oszczędzaniu wody.