Reklama
Rozwiń
Reklama

W całej Polsce protesty, m.in. przed kościołami

Tysiące osób wzięło udział w niedzielnych protestach przeciw decyzji Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji. Demonstracje odbywały się przed kościołami w całej Polsce. Uczestnicy protestów wchodzili do świątyń w czasie mszy, a na murach kościołów pojawiły się wymalowane farbą hasła popierające aborcję i atakujące Kościół.

Aktualizacja: 26.10.2020 05:35 Publikacja: 25.10.2020 22:25

W całej Polsce protesty, m.in. przed kościołami

Foto: AFP

W czwartek Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepis pozwalający na przerwanie ciąży, gdy badania prenatalne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu, jest niezgodny z konstytucją. Chodzi o art. 4a ust. 1 pkt 2 ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania.

Po decyzji TK w całej Polsce doszło do protestów, organizowanych m.in. przez "Strajk Kobiet". Na ulicach i w mediach społecznościowych powtarzane było jedno z głównych haseł protestu, "wyp...". Demonstracje odbyły się m.in. przed domem wicepremiera i prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego oraz przed warszawską siedzibą PiS.

W niedzielę protesty organizowano przed kościołami. Uczestnicy części z nich wchodzili z transparentami do świątyń w czasie mszy. Na murach i drzwiach kościołów malowane były hasła, m.in. "aborcja bez granic".

W Katowicach ok. 7 tys. osób, głównie kobiet, zgromadziło się przed katedrą. Wznoszono okrzyk "to jest wojna". Policja użyła gazu łzawiącego, wcześniej jeden z funkcjonariuszy miał zostać zaatakowany.

W Poznaniu kilkadziesiąt osób okrzykami zakłóciło mszę św. Protestujący trzymali przed ołtarzem banner z napisem twierdzącym, że katoliczki także potrzebują prawa do aborcji. Zdaniem jednego z organizatorów, władze zwierzchnie Kościoła w Polsce przyczyniły się do "piekła kobiet".

Reklama
Reklama

W Krakowie demonstranci rozwiesili między drzewami czarną bieliznę i ubrania - było to nawiązanie do "czarnych protestów" z poprzednich lat.

Na budynku kościoła św. Jakuba w Warszawie wymalowano napisy, m.in. "aborcja bez granic".

Przed kościołem św. Krzyża w Warszawie doszło do przepychanek z udziałem protestujących, którzy chcieli wejść do środka, a członkami Straży Marszu Niepodległości, którzy za zgodą proboszcza ochraniali budynek.

W reakcji na profanacje kościołów oświadczenie wydał przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki. Podkreślił, że stanowisko Kościoła katolickiego na temat prawa do życia jest "niezmienne i publicznie znane". Metropolita poznański podkreślił, że to nie Kościół stanowi prawa w Polsce i "to nie biskupi podejmują decyzje o zgodności bądź niezgodności ustaw z Konstytucją RP".

Dowiedz się więcej: Abp Gądecki apeluje o dialog i nieeskalowanie napięć

Abp Gądecki zaapelował do wszystkich o wyrażanie poglądów w "sposób akceptowalny społeczne, z poszanowaniem godności każdego człowieka". Wezwał do dialogu, a dziennikarzy i polityków poprosił o nieeskalowanie napięć.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
zanieczyszczenie powietrza
Czy radni „poluzują” Strefę Czystego Transportu? Rafał Trzaskowski się nie zgadza
Kraj
Czarzasty kontra Trump. Odwaga czy polityczna kalkulacja?
Kraj
„Mogliśmy zostać wprowadzeni w błąd”. Wojewoda i lekarze weterynarii po aferze w Sobolewie
Kraj
„Rzecz w tym”: Jarosław Kaczyński traci kontrolę? PiS rozrywa już nie tylko Grzegorz Braun
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama