Reklama
Rozwiń
Reklama

Prokuratura i ABW łamią prawo?

Sąd chce śledztwa w sprawie podsłuchiwania przez Agencję rozmów dziennikarzy i adwokatów

Aktualizacja: 24.03.2010 01:10 Publikacja: 23.03.2010 13:21

fot. Dougdmelo

fot. Dougdmelo

Foto: Flickr

– Działania prokuratury i ABW, która podsłuchiwała rozmowy dziennikarzy Cezarego Gmyza ("Rz") i Bogdana Rymanowskiego (TVN 24) z Wojciechem Sumlińskim oraz jego rozmowy z adwokatami, budzą podejrzenia naruszenia zasad procedury karnej – uznał sędzia Piotr Gąciarek z Sądu Rejonowego Warszawa-Wola. I nakazał wszczęcie śledztwa w tej sprawie.

Jesienią "Rz" ujawniła, że ABW podsłuchiwała i nagrywała prywatne rozmowy Cezarego Gmyza i Bogdana Rymanowskiego z Wojciechem Sumlińskim, dziennikarzem podejrzewanym o rzekomą płatną protekcję przy weryfikacji żołnierzy WSI.

Stenogramy prywatnych rozmów wbrew obowiązującym przepisom nie zostały zniszczone, ale warszawska Prokuratura Apelacyjna odtajniła je i przekazała wiceszefowi ABW Jackowi Mące, który wykorzystał je w prywatnym, cywilnym procesie przeciw "Rz".

Podsłuchiwani przez ABW byli również adwokaci Sumlińskiego Roman Giertych i Stanisław Rymar. W listopadzie 2009 r. poznańska Prokuratura Okręgowa uznała, że było to legalne, i odmówiła przeprowadzenia postępowania. We wtorek sąd uznał jej decyzję za karygodną.

– I bardzo słusznie. Nie można uznawać łamania prawa za rzecz normalną – ocenia prof. Piotr Kruszyński, karnista z UW.

Reklama
Reklama

Sędzia Gąciarek podkreślił, że podsłuchanie przez ABW rozmowy Gmyza i Rymanowskiego prowadzonej z telefonu Sumlińskiego i sporządzenie z nich stenogramów to przekroczenie uprawnień i naruszenie interesu publicznego, bo zgoda na podsłuch ABW dotyczyła tylko Sumlińskiego.

Zdaniem sędziego Gąciarka takie rzeczy mogą mieć miejsce w kraju za naszą wschodnią granicą, a nie w państwie Unii Europejskiej.

Zakwestionował również przekazanie przez prokuraturę apelacyjną stenogramów z tych rozmów pełnomocnikowi Mąki.

– Prokurator nie miał prawa wydać mu kserokopii akt. Skąd pan Mąka wiedział, że jest taka rozmowa i gdzie szukać akt? To pytanie śledczy będą musieli mu zadać – podkreślił sędzia.

Sąd za niedopuszczalne uznał podsłuchiwanie rozmów Sumlińskiego z adwokatami. Podkreślił, że w ten sposób śledczy nielegalnie zdobyli wiedzę o linii obrony dziennikarza.

– To ewidentne naruszenie zasad procedury karnej – podkreślił sędzia Gąciarek. Dodał, że o swoim orzeczeniu powiadomi Andrzeja Seremeta, prokuratora generalnego, by ten "miał pełną wiedzę, co dzieje się w prokuraturze".

Reklama
Reklama

– Cieszy mnie decyzja sędziego. W tej sprawie jest wiele wątpliwości, które powinny zostać zbadane – ocenia dr Adam Bodnar z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Szef ABW odmówił nam komentarza.

– ABW nie komentuje decyzji sądów – ucina rzecznik agencji ppłk Katarzyna Koniecpolska-Wróblewska.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
ekologia
Co dalej ze Strefą Czystego Transportu w Warszawie? Radni nie są przekonani
Kraj
Dokąd jeździł Rafał Trzaskowski? Zestawienie podróży służbowych prezydenta Warszawy
Warszawa
Pierwsze podsumowanie warszawskiego programu „Bezpieczna Noc”
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama