Kanclerz Merkel od 16 lat dbała o utrzymanie w Unii byłych krajów komunistycznych. To wynikało po części z jej doświadczeń życiowych w NRD, polskiego sąsiedztwa. Gdy Emmanuel Macron przekonywał ją do głębszej integracji Wspólnoty z wykluczeniem Europy Środkowej, powtarzała stanowcze „Nein!". Ale jej prawdopodobny następca, lider CDU Armin Laschet, z którym się pan niedawno spotkał, wywodzi się z Nadrenii i patrzy na zachód, ku Francji. Mówi o konieczności pogłębienia razem z Paryżem współpracy w Unii. Chce wrócić do europejskiej konstytucji, ograniczyć prawo weta w Radzie UE, także w polityce zagranicznej. Polsce grozi marginalizacja we Wspólnocie?