„Dopóki Ukraina nie będzie dysponowała wystarczającymi zdolnościami do zwalczania rakiet balistycznych, Rosja nie zacznie poważnie myśleć o pokoju” – napisał Wołodymyr Zełenski w mediach społecznościowych.
Władze w Kijowie informowały, że zginęło 12 osób, a jedna osoba poniosła śmierć w obwodzie kijowskim. W godzinach popołudniowych Państwowa Służba Ukrainy ds. Sytuacji Nadzwyczajnych (DSNS) podała, że liczba ofiar śmiertelnych ataku na Kijów wzrosła do 15. Według tego źródła, 39 osób doznało obrażeń.
Czytaj więcej
Dziesięć osób zginęło, a co najmniej osiem zostało rannych w rosyjskim ataku na miejscowość Peczenihy na wschód od Charkowa na północnym wschodzie...
Służby ratunkowe prowadzą działania w dzielnicy sołomiańskiej: trwa rozbiórka stropów wielopiętrowego budynku mieszkalnego oraz konstrukcji zagrażających bezpieczeństwu w sąsiednich uszkodzonych budynkach.
Wołodymyr Zełenski po ostrzale Kijowa: Rosja inwestuje w rakiety, świat nie reaguje odpowiednio
„Od nocy nasze służby ratunkowe pracują w miejscach rosyjskich uderzeń. Atak był zmasowany – Rosjanie długo się do niego przygotowywali i połączyli różne rodzaje rakiet balistycznych, pociski manewrujące oraz drony, aby wyrządzić jak największe szkody infrastrukturze cywilnej. Zniszczenia odnotowano w Kijowie i obwodzie kijowskim, a także w obwodach odeskim i czernihowskim” – napisał Wołodymyr Zełenski.
„Niestety, podczas gdy Moskwa inwestuje w rakiety balistyczne i eskalację, świat nie zawsze reaguje na takie ataki w odpowiedni sposób. Dopóki Ukraina nie będzie dysponowała wystarczającymi zdolnościami do zwalczania rakiet balistycznych, Rosja nie zacznie poważnie myśleć o pokoju” – ocenił.
Dym nad magazynem w obwodzie kijowskim
„Trwają prace związane z usuwaniem skutków rosyjskiego ataku na stolicę i inne miasta obwodu kijowskiego. Ponad 600 ratowników Państwowej Służby Ratunkowej Ukrainy oraz funkcjonariuszy policji bierze udział w akcji w Kijowie, Browarach i Boryspolu” – podał Zełenski.
Premier Ukrainy Serhij Korecki przekazał, że atak na Kijów trwał prawie dziewięć godzin. „Rosjanie użyli dziesiątek rakiet i dronów odrzutowych. Trafione zostały budynki mieszkalne oraz szpital dziecięcy” – napisał w serwisach społecznościowych. „W Boryspolu zaatakowano magazyny żywności oraz obiekty Czerwonego Krzyża. Ratownicy nadal gaszą pożary. W nocy zaatakowana została również infrastruktura cywilna w obwodach odeskim i czernihowskim” – dodał Korecki.
Z kolei Zełenski poinformował, że podczas zmasowanego ataku, przeprowadzonego w nocy z środy na czwartek, Rosja użyła przeciwko Ukrainie 168 dronów i rakiet różnych typów. „Nasi żołnierze zestrzelili dzisiaj wszystkie rosyjskie Kalibry. Ogólny odsetek zestrzelonych pocisków manewrujących wynosi 93 proc., a także odnotowujemy znaczny odsetek zniszczonych dronów. Największym zagrożeniem są pociski balistyczne. A to (skuteczność neutralizowania rakiet – red.) zależy całkowicie od dostaw pocisków do systemów Patriot dla Ukrainy, a zatem od partnerów naszego państwa” – napisał.
Czytaj więcej
Rada Najwyższa (parlament) Ukrainy poparła w środę wniosek prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o powołanie Jewhenija Chmary na stanowisko min...
Ukraiński prezydent podał, że w Kijowie i obwodzie kijowskim uszkodzonych zostało 30 budynków mieszkalnych, szkoła średnia, szpital dziecięcy i przedszkole.
Andrij Sybiha: Władimir Putin chce pokazać, że jest bezkarny
Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha ocenił, że rosyjski atak był „jednym z najbrutalniejszych od początku wojny”. „Straszna i bezsenna noc w Kijowie. Pociski balistyczne jeden po drugim spadały na naszą stolicę” – napisał w sieciach społecznościowych.
„Dopuszczając się tak straszliwych zbrodni wojennych, Putin chce pokazać, że jest całkowicie bezkarny. Każda rosyjska rakieta balistyczna jest aktem barbarzyństwa. Każdy przekazany Ukrainie pocisk przechwytujący jest natomiast aktem człowieczeństwa i oznacza uratowane ludzkie życie” – dodał.
Kijów, budynek uszkodzony w rosyjskim ostrzale
Ukraińskie władze podały też, że do trzech wzrosła liczba ofiar środowego uderzenia na komisariat policji w Żytomierzu. „53 osoby zostały poszkodowane. Ratownicy nadal pracują na miejscu. Pożar został ugaszony, trwają prace naprawcze i usuwanie skutków ataku” – powiadomiło DSNS.