Rostów nad Donem, jak informuje Sliusar, był w nocy celem ukraińskiego ataku powietrznego. W ataku zginęły dwie osoby – z informacji przekazywanych przez Sliusara wynika, że było to małżeństwo. Pięć osób zostało rannych, stan dwojga rannych jest ciężki (jedną z ciężko rannych osób jest nastolatek). Czworo rannych hospitalizowano. 

Czytaj więcej

Nowa broń ukraińskiej armii. Dron poleci na 10 000 km, a laser zestrzeli rosyjską rakietę

Pożary w Rostowie nad Donem po ukraińskich atakach. Ukraińcy atakują też duży ośrodek przemysłowy w obwodzie rostowskim

Uderzenia dronów wywołały pożary w kilku częściach miasta. Ucierpiało m.in. prywatne przedsiębiorstwo, magazyny i kilka budynków mieszkalnych. W pobliżu zaatakowanych budynków mieszkalnych doszło też do pożarów samochodów. 

Nad ranem w Rostowie trwała walka z pożarem, który objął ok. 400 m2. Mer Rostowa Aleksandr Skriabin informował o uderzeniu drona w blok mieszkalny w mieście. Mieszkańców ewakuowano i zorganizowano dla nich tymczasowe schronienie.

Oprócz Rostowa zaatakowane zostało także miasto Taganrog, jeden z największych ośrodków przemysłowych w obwodzie rostowskim. 

Z informacji płynących z Rostowa wynika, że celem ataku był znajdujący się w tym mieście port morsko-rzeczny. Po ataku nad portem widać było słup dymu. Port ma charakter portu morskiego, mimo że Rostów nie leży nad morzem – jest jednak połączony z Morzem Azowskim Azowsko-Dońskim Kanałem Żeglugowym 

Zmasowany atak dronów na Biełgorod. Problemy z zasilaniem w Sewastopolu

Wcześniej celem zmasowanego ataku dronów był Biełgorod, stolica graniczącego z Ukrainą obwodu biełgorodzkiego. W ataku na miasto rannych zostało 12 osób, w tym dwoje dzieci. 11 rannych wymagało hospitalizacji. 

Czytaj więcej

Trzeci dron zestrzelony w Rumunii. F-16 interweniował nad Morzem Czarnym

W wyniku ataku na miasto ogień objął kilka mieszkań w zaatakowanym budynku mieszkalnym. Spaliło się też ponad 15 samochodów – informują lokalne władze. Częściowo zniszczony został dom jednorodzinny na terenie miasta, a kilka bloków mieszkalnych zostało uszkodzonych. 

O ataku dronów informował też stojący na czele władz okupowanego Sewastopola Michaił Razwożajew. Z Krymu płynęły w nocy informacje o wstrzymaniu ruchu pojazdów na Moście Krymskim łączącym okupowany półwysep z Rosją.

W Sewastopolu, ze względu na przeciążenie sieci energetycznej w rejonie miasta, doszło do przerw w dostawach prądu. Razwożajew poinformował mieszkańców, że jest to niezbędne, by uniknąć większej awarii systemu zasilania w mieście i jego rejonie. 

W związku z atakiem dronów została też zamknięta droga wyjazdowa z Jarosławia prowadząca w kierunku Moskwy. 

Nad ranem pojawiła się informacja, że Rosjanie strącili trzy drony lecące w kierunku Moskwy. O strąceniu dronów poinformował mer rosyjskiej stolicy, Siergiej Sobianin. 

Rankiem pojawiła się też informacja, że rosyjska obrona przeciwlotnicza odparła duży atak dronów na Republikę Udmurcji. W czasie ataku strącono kilka dronów – poinformował stojący na czele władz Republiki Aleksandr Brechałow. 

W związku z atakiem w mieście Sarapuł miało zostać ewakuowane centrum logistyczne rosyjskiej platformy handlu internetowego Wildberries. Obiekt ten nie został jednak uszkodzony – wynika z przekazywanych informacji. 

W mediach społecznościowych pojawiają się doniesienia, że celem ataku była baza paliwowa Rosrezerwy (rosyjskiego systemu federalnych rezerw strategicznych) znajdująca się w miejscowości Borok, ok. 13 km od Sarapułu. Baza działa obecnie pod nazwą FGKU „Priorytet”. Na jej terenie znajdują się zbiorniki na produkty naftowe. 

Ataki na cele w Rosji potwierdził prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski. Na swoim kanale w serwisie Telegram napisał, że celem ataku na Rostów był terminal w porcie morsko-rzecznym w tym mieście znajdujący się 250 km od linii frontu. Potwierdził też atak na Republikę Udmurcji, która znajduje się 1 300 km od granic Ukrainy. „Plan wdrażania sankcji dalekiego zasięgu jest wdrażany, zmniejszamy zdolności Rosji do finansowania wojny” - podkreślił.