Użycie broni, przekazanej przez Niemcy, do atakowania celów znajdujących się na terenie Federacji Rosyjskiej, wydawało się do niedawna nie do pomyślenia dla rządu RFN — podkreśla telewizja ARD, która w weekend przeprowadziła wywiad z generałem, zauważając, że w ostatnim czasie dokonała się w tej kwestii „fundamentalna zmiana”. „Niemcy ugięły się pod naciskiem sojuszników i przyjęły stanowisko USA: ataki na terytorium Rosji są możliwe, ale tylko w celu obrony obwodu charkowskiego. Drugie co do wielkości miasto Ukrainy jest niemal codziennie celem ataków, głównie z terytorium Rosji” - podaje na swojej stronie dziennik informacyjny „Tagesschau”.