Mer Mariupola potwierdził doniesienia o odkryciu "okopów" we wsi Manhusz w pobliżu miasta. Wadym Bojczenko poinformował, że Rosjanie zabierają ciała do ciężarówek i wyrzucają je do wykopanych grobów.

Przemawiając za pośrednictwem łącza wideo z nieujawnionego miejsca, powiedział, że rosyjscy żołnierze "sprzątają swoje zbrodnie".

- To już drugi tydzień z rzędu, kiedy teren jest całkowicie zamknięty. Nikomu nie wolno tam wchodzić. Robią porządki w tym miejscu - powiedział. - Ukrywają zbrodnie popełnione przez Federację Rosyjską w Mariupolu - dodał.

Lokalne władze szacują, że w wyniku ostrzały artyleryjskiego zginęło około 20 tys. cywilów. - Mamy też dowody od służb w mieście. Widzieli oni te ciała osobiście, a teraz te ciała znikają - przekazał

- To są zbrodnie wojenne i oni je ukrywają - dodał. Bojczenko przekazał, że w mieście doszło do wielu przypadków torturowania mieszkańców.