Z tego artykułu dowiesz się:
- Jaka jest skala dominacji polskich warzyw i owoców na półkach sklepowych.
- Dlaczego polscy konsumenci wybierają produkty krajowe, często droższe, ceniąc jakość i patriotyzm.
- Co daje oznaczenie „Produkt Polski” - czy jest rozpoznawane i wpływa na świadome wybory konsumentów.
- Jakie są szersze konsekwencje preferencji konsumenckich dla polskiej gospodarki.
Zaczęły się już pojawiać pierwsze krajowe truskawki, a ich cena to ponad 30 zł za kilogram. Te importowane z Grecji są o połowę tańsze, ale większość kupujących wybiera i tak te krajowe. – Z czereśniami jest podobnie, gdy już się pojawią nawet w zawrotnych cenach. W zasadzie tylko wczesne ziemniaki to wyłącznie import – mówi sprzedawca na warszawskim bazarze przy pl. Szembeka.
Polacy wolą rodzime warzywa i owoce
Podobny trend widać także w przypadku innych produktów z kategorii warzyw i owoców, a ich udział w sprzedaży zazwyczaj mocno przekracza 90 proc. – wynika z danych zebranych przez sieć Aldi, które „Rzeczpospolita” publikuje jako pierwsza.
Od marca do sierpnia 2025 r. udział polskich jabłek w sprzedaży wśród klientów tej sieci wyniósł niemal 99 proc., z kolei w 2026 r. średnia za marzec i kwiecień wyniosła ponad 98 proc. Z kolei od stycznia 2026 r. udział rodzimych ziemniaków w ogólnej sprzedaży tej kategorii sięgnął ponad 94 proc., dla polskich pieczarek to ponad 99 proc. Z kolei ogórki szklarniowe oraz gruntowe, które w zeszłym roku – od marca do października – stanowiły ponad 96 proc. sprzedaży. Udział krajowych szparagów w sezonie, czyli w maju i czerwcu ubiegłego roku, wyniósł powyżej 99 proc. Równie wysokiego i satysfakcjonującego wyniku sieć spodziewa się w tym roku. – Mając do wyboru produkty krajowe i importowane, klienci sieci zdecydowanie częściej sięgają po te polskie. Świadome decyzje zakupowe konsumentów przekładają się na realne wsparcie rodzimej gospodarki oraz polskich rolników i sadowników, dla których jesteśmy stabilnym i przewidywalnym partnerem handlowym – mówi Edyta Bracik, lider Zespołu Strategii Komunikacji Aldi Polska.
Niewiele niższe odsetki widać także w przypadku świeżych ziół w doniczkach, warzyw strączkowych. Jesień z kolei to czas na polskie dynie. – Te pochodzące od polskich rolników zdominowały w październiku wybory klientów sieci, osiągając w październiku 2025 r. udział sprzedażowy powyżej 93 proc. – dodaje Edyta Bracik.
W polskim handlu właściwie we wszystkich sieciach sytuacja wygląda dość podobnie, choć sytuacja na rynku wciąż oznacza ograniczanie przez konsumentów wydatków na wiele, nawet podstawowych, kategorii. – W przypadku owoców i warzyw naszym naturalnym pierwszym wyborem są polscy dostawcy – wszędzie tam, gdzie pozwala na to sezonowość, dostępność wolumenu i jakość oczekiwana przez klientów. Dlatego od kilku lat konsekwentnie wzmacniamy lokalne łańcuchy dostaw – mówi Jakub Estkowski, dyrektor Działu Jakości Produktów Świeżych i Bezpieczeństwa Żywności w sieci Biedronka. – Od 2021 r. rozwijamy projekt bezpośrednich zakupów od producentów. W tym czasie liczba współpracujących gospodarstw wzrosła z 69 do 261 w 2025 r., a sam wolumen dostaw wzrósł ponad 20-krotnie – dodaje.
Widać to także po truskawkach, które są delikatne i nie jest łatwo je transportować ani przechowywać. – W tym sezonie około 30 lokalnych dostawców będzie zaopatrywać bezpośrednio blisko 1000 sklepów, a przez logistykę centralną owoce trafiają na półkę zwykle w ciągu 1–2 dni od zbioru. Owoce miękkie kupujemy głównie od producentów z Mazowsza, Lubelszczyzny, Łódzkiego i Świętokrzyskiego – łącznie współpracujemy tu z ok. 70 polskimi gospodarstwami – dodaje Jakub Estkowski.
Biedronka podkreśla, że angażuje się w działania wspierające krajowych rolników – we współpracy z Ministerstwem Rolnictwa i organizacjami branżowymi w maju będziemy prowadzić akcję „Polski ziemniak – bohater każdego obiadu”, wcześniej pojawiły się podobne inicjatywy dla jabłek. – Produkty luzem pochodzenia krajowego są wyraźnie oznaczane logo „Produkt Polski” na elektronicznych cenówkach – mówi Jakub Estkowski.
Import to głównie cytrusy
Niezależnie od formatu podejście handlowców jest podobne. – Stawiamy przede wszystkim na ofertę polskich warzyw i owoców, gdyż klienci jasno nam komunikują, że pragną kupować przede wszystkim polskie produkty – wyjaśnia Hanna Bernatowicz, dyrektor działu komunikacji w Auchan Polska. – W praktyce oznacza to, że w sezonie i w okresach dostępności krajowych zbiorów priorytetowo oferujemy produkty pochodzące od polskich dostawców. Import pojawia się w sytuacjach, gdy lokalna produkcja jest sezonowo ograniczona lub po prostu nieistniejąca, jak w przypadku cytrusów i innych owoców egzotycznych – dodaje.
Absolutnym priorytetem jest, ile za zakupy trzeba zapłacić. Dla Polaków liczy się coraz mniej nie tylko kraj pochodzenia, ale też marka czy ekologiczne składniki. Trzeba się liczyć z pogłębieniem tego trendu – kilka lat temu na patriotyzm zakupowy jako czynnik zakupowy wskazywał co czwarty badany. W przypadku żywności wskaźniki mogą być wyższe, polskie produkty kojarzone są też z wysoką jakością i dobrą relacją ceny do jakości.
Jak wynika z badania Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, 76 proc. konsumentów zetknęło się z oznaczaniem „Produkt Polski”. Przedstawiciele KOWR podkreślają, że Polacy rozumieją, że świadome decyzje zakupowe są szczególnie istotne w tak trudnym czasie jak pandemia koronawirusa oraz wojna w Ukrainie, a wybory w zakresie nabywanych produktów żywnościowych mają pośrednio duży wpływ na sytuację ekonomiczno-gospodarczą kraju.
Choć 56 proc. Polaków na myśl o ojczyźnie odczuwa dumę, to jednak tylko 4 proc. respondentów wskazuje jako powód takich uczuć innowacje w dziedzinie wynalazków, a 3 proc. osiągnięcia technologiczne.
41 proc. badanych uważa, że pod względem rozwoju Polska jest w tyle za innymi krajami Europy, tymczasem jest jedną z najszybciej rozwijających się gospodarek UE. By takie podejście zmienić ruszyła w 2025 r. kampania „We Did It In Poland”, która promuje narodowe osiągnięcia.
Obecnie wśród najczęściej wymienianych powodów do narodowej dumy prym wiodą papież Jan Paweł II (11 proc. wskazań) i Maria Skłodowska-Curie (10 proc.). Tylko 4 proc. badanych wskazuje w tym kontekście wynalazki, a 3 proc. osiągnięcia technologiczne. Jednocześnie aż co 4. badana osoba nie jest w stanie wskazać żadnego aspektu, którym Polska mogłaby się poszczycić. W efekcie choć dumę ze swojego kraju odczuwa ponad 56 proc. Polaków, a tylko co piąty mówi o wstydzie, to patriotyzm w rodzimym wydaniu wciąż jest mocno archaiczny.