Reklama

Afganistan. Już nikt nie ma pieniędzy

Zamknięte banki, zablokowane konta. Afgańczycy stracili dostęp do swoich pieniędzy. Ze wstrzymaną pomocą międzynarodową system finansowy tego kraju się załamuje.

Aktualizacja: 29.08.2021 14:56 Publikacja: 29.08.2021 14:00

Afganistan. Już nikt nie ma pieniędzy

Foto: Bloomberg

Wprawdzie talibowie, którzy przejęli władzę w większych miastach i najważniejszych prowincjach nakazali bankom, w tym Bankowi Centralnemu Afganistanu uruchomienie gotówki, żadna z tych instytucji finansowych nie posłuchała nowych władz.

Afgańskie banki nie wypłacają pieniędzy już od dwóch tygodni. Właściciele kont gromadzą się pod oddziałami, a talibowie używają pałek i karabinów, aby ich rozpędzić — pisze „Daily Mail". Z kolei CNN wskazuje, że gospodarka afgańska, jeszcze przed obecnym kryzysem, była uzależniona od pomocy międzynarodowej. W tej chwili jednak została ona całkowicie zablokowana ze względu na obawy, że pieniądze mogłyby trafić w ręce dżihadystów. Więc gotówki nie ma nikt, tymczasem aż 75 proc. wydatków publicznych Afganistanu było finansowana z zagranicznych grantów.

„Afganistan i jego sektor bankowy znalazły się na granicy zapaści" — czytamy w liście, który jeszcze 23 sierpnia wysłały do Agańsko-Amerykańskiej Izby Handlu afgańskie banki, ich klienci i inwestorzy.' —Tyle, że nawet gdyby banki zostały otwarte, wyszłaby na światło dzienne ich fatalna sytuacja — tłumaczył jeden z rozmówców CNN.

Czytaj także: Najpierw MFW, teraz Bank Światowy blokuje pieniądze talibom

Już w chwili wejścia talibów do Kabulu Amerykanie zablokowali islamistom dostęp do środków zgromadzonych na kontach Banku Centralnego Afganistanu, to 9 mld dolarów. Wkrótce potem wypłatę 450 mln dolarów wstrzymał Międzynarodowy Fundusz Walutowy, a Bank Światowy poinformował, że ten kraj nie otrzyma zagwarantowanych wcześniej 850 mln dolarów, jakie miały zostać wypłacone jeszcze w tym roku. Afgańskie banki zaczęły wtedy domagać się od Amerykanów odmrożenia kont banku centralnego, bo inaczej na rynku nie będzie jakiejkolwiek gotówki. Ostrzegały jednocześnie, że z tego powodu wybuchną w kraju zamieszki, ponieważ ludzie nie mają jakichkolwiek środków na kupno żywności i innych artykułów podstawowej potrzeby. A ten kryzys dodatkowo jeszcze zdestabilizuje sytuację i doprowadzi do anarchii. — Nie pozwólmy doprowadzić do kolejnego kryzysu – apelował Ajmal Ahmady, który przed kryzysem był prezesem banku centralnego Afganistanu i wydostał się z kraju natychmiast po wejściu Talibów do Kabulu.

Reklama
Reklama

Ponowne otwarcie banków zapowiedział w ostatni wtorek, 24 sierpnia rzecznik talibów, ale nic takiego się nie stało. Niektóre z nich otwierają się dosłownie na kilkanaście minut i natychmiast szturmuje na nie tłum zdesperowanych klientów. Sytuacja w miastach jest szczególnie trudna, bo przed kryzysem wszystkie pensje pracujących Afgańczyków przelewane były na konta, na wsi pieniądze przechodziły z rąk do rąk. — Banki nie mają się po co otwierać, skoro brak im gotówki. Także ludzie nie mają pieniędzy — tłumaczył w BBC Gazal Gailani, pracownik sekcji ekonomiczno-handlowej ambasady Afganistanu w Londynie.

Przed obecnym kryzysem Afganistan miał niewielkie przychody z eksportu. — Głównym towarem eksportowym, tyle że nielegalnym, są narkotyki i to one dostarczały gospodarce również nielegalnych dochodów. Z tego też powodu gospodarka Afganistanu jest uzależniona od dolarów, a legalny napływ waluty został wstrzymany — przyznał w rozmowie z CNN Ajmal Ahmady.

Stowarzyszenie Banków Afgańskich (ABA) zwróciło się teraz do banku centralnego, żeby skoordynował działania w przywracaniu krajowi normalnej sytuacji finansowej. — Ale do czasu, kiedy to miałoby się udać banki komercyjne zapowiedziały, że pozostaną zamknięte. Nie ma sensu się otwierać, jeśli nie mamy potwierdzonego dostępu do gotówki — powiedział Syed Moosa Kaleem Al-Falahi, prezes Islamic Bank of Afghanistan (IBA), jednego z trzech największych banków w tym kraju. To z kolei będzie bardzo trudne, w sytuacji, kiedy 9 mld dolarów pozostaje zamrożonych w USA. Strach pomyśleć, jak przy tym popycie na dolary będzie wyglądał kurs afgani, miejscowej waluty.

Afgańskie banki oczekują teraz decyzji od instytucji finansowych, z którymi współpracowały w przeszłości w wymianie walut i transferach pieniędzy. Wprawdzie banki w Turcji, Rosji, Hiszpanii Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Katarze, Pakistanie i w Indiach deklarują współpracę. Jest to jakaś nadzieja. Jednak w sytuacji, kiedy dosłownie w każdej chwili mogą zostać wprowadzone kolejne sankcje, także i ta droga może zostać zamknięta.

Przy tym sytuacja afgańskich banków nie była zła i z kryzysu COVID-19 wyszły w całkiem dobrej kondycji. W raporcie opublikowanym w 2020 roku bank centralny pisał, że nie ma kłopotów ze środkami, a zapasy gotówki wzrosły o 4 proc. do 3,8 mld dolarów. Tyle, że według MFW tylko 183 Afgańczyków na każdy tysiąc , a na każde 100 tys. dorosłych obywateli przypadało niespełna 2 oddziały bankowe i bankomaty.

Teraz talibowie poinformowali, że prezesem banku centralnego ma być Haji Mohammad Idris, który nie ma żadnego doświadczenia w sektorze finansowym. Talibowie jednak bronią tej nominacji, ponieważ jest on ich zaufanym człowiekiem. Generalnie wiadomo, że ma on w planach przekształcenie wszystkich afgańskich instytucji finansowych w banki działające zgodnie z prawem islamu i generalnie zatrudnianie kobiet w sektorze finansowym stoi pod wielkim znakiem zapytania. — Jak na razie nie słyszeliśmy jeszcze postanowień w sprawie zatrudniania kobiet. W przypadku naszego banku planujemy ich normalny powrót do pracy — mówi prezes IBA, Al-Falahi. Przed obecnym kryzysem kobiety stanowiły 20 proc. pracowników afgańskiego sektora bankowego.

Gospodarka
Sąd Najwyższy uznał cła Donalda Trumpa za nielegalne
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Waszyngton nie odpuszcza Moskwie. Sankcje pozostają w mocy do 2027 roku
Gospodarka
Europejski bank z rekordowymi inwestycjami w Polsce. EBI wydał u nas 8 mld euro
Gospodarka
Donald Tusk: To będzie rok turboprzyspieszenia. Za 5-6 lat dogonimy Wielką Brytanię
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama