Demony wracają. Wczoraj na warszawskiej giełdzie znowu mieliśmy do czynienia ze spadkami, chociaż pierwsza część dnia nie zapowiadała przeceny. Wejście do gry inwestorów ze Stanów Zjednoczonych popsuło jednak nastroje i WIG20 zakończył dzień prawie 0,5 proc. pod kreską zjeżdżając tym samym poniżej poziomu 1700 pkt. Czy dzisiaj byki podejmą walkę czy będziemy świadkami dalszej przeceny?
Początek notowań wskazuje, że bardziej prawdopodobny jest ten drugi scenariusz. WIG20 już na dzień dobry zameldował się grubo ponad 1 proc. pod kreską. W tym gronie próżno było szukać spółki, która byłaby na plusie. Zapowiada się więc nerwowy dzień.